Syrop z pigwowca

Poznaj mój sprawdzony przepis na domowy syrop z pigwowca! Cudownie aromatyczny, wyrazisty i idealny jako dodatek do zimowej herbaty. Zrobisz go błyskawicznie z tylko dwóch składników.

Domowy syrop z pigwowca w słoiku stojący owoców pigwowca
❤️ domowy smak zamknięty w słoiku❄️ idealny na zimę🫙 warto zrobić kilka słoiczków na zapas
Kiedy w mojej kuchni pojawiają się te aromatyczne, żółte owoce, od razu wiem, że czas na domowy syrop z pigwowca! Dla mnie to numer jeden i najlepszy syrop z pigwowca do herbaty, który smakiem bije na głowę tradycyjną cytrynę. Ma cudowny smak i wspaniały zapach, który natychmiast zapełnia cały dom. Co najlepsze, mój prosty przepis na syrop z pigwowca do słoików nie wymaga żadnego gotowania, owoce zasypane cukrem same robią całą robotę. Jeśli zastanawiasz się, jak zrobić syrop z pigwowca bez pasteryzacji, ten ekspresowy sposób jest właśnie dla Ciebie!
Domowy syrop z pigwowca w słoiku na drewnianej desce
Czas przygotowania 30 minut
Czas całkowity 30 minut
Ilość 8 słoików po 900 ml
Typ dania Przetwory
Czas odstawienia słoików, aby owoce puściły sok: 2-3 dni.

Składniki

4 kg pigwowca
4 kg cukru

Jak zrobić krok po kroku

Prace zaczynam od dokładnego umycia wszystkich zebranych owoców pigwowca pod bieżącą, zimną wodą. Odrzucam te, które są mocno uszkodzone. Każdy owoc kroję ostrym nożem na ćwiartki. Następnie wycinam gniazda nasienne.
Umyte i przebrane owoce pigwowca w misce
W przygotowanych słoikach układam partiami pokrojone owoce, a każdą warstwę obficie zasypuję cukrem. Robię tak na przemian, aż zapełnię słoiki prawie do samej góry. Ostatnią, wierzchnią warstwą w słoiku musi być grubsza warstwa cukru.
Pokrojone owoce pigwowca ułożone warstwami w słoiku i zasypane białym cukrem
Słoiki mocno zakręcam i odstawiam na blat kuchenny na około 2 do 3 dni. W tym czasie owoce intensywnie puszczają sok. Raz lub dwa razy dziennie energicznie potrząsam każdym słoikiem, aby pomóc cukrowi całkowicie się rozpuścić.
Pokrojone owoce pigwowca ułożone warstwami w słoiku i zasypane białym cukrem jak zaczynają puszczać sok
Gdy po 3 dniach sok całkowicie wypełni słoiki, a cukier na dnie zniknie, mój syrop jest już gotowy. Przenoszę wtedy wszystkie słoiki w chłodne miejsce i od teraz przechowuję go w lodówce, skąd na bieżąco wyciągam go do zimowej herbaty.
Gotowy sok z pigwowca bez pasteryzacji w zakręconych słoikach

Wskazówki

  • Wszyscy wiemy, że owoce pigwowca są twarde jak kamień i ich krojenie bywa męczące. Ja zawsze używam do tego dużego, ciężkiego i przede wszystkim bardzo ostrego noża. Ponieważ owoce potrafią uciekać spod ostrza, dla bezpieczeństwa kroję je na stabilnej, drewnianej desce.
  • Zdarza się, że mimo potrząsania słoikiem, na dnie zostaje gruba warstwa nierozpuszczonego cukru. Wtedy po prostu otwieram słoik i dokładnie mieszam całość wyparzoną, suchą łyżką. Czasem też celowo zostawiam słoiki w nieco cieplejszym miejscu w kuchni na dodatkowy dzień, w cieple cukier rozpuszcza się znacznie szybciej.
  • Ponieważ nie pasteryzuję tego syropu, niska temperatura to podstawa. Wszystkie słoiki trzymam w lodówce. Tak zabezpieczony syrop bez problemu wytrzymuje u mnie kilka miesięcy i zachowuje swój świeży, obłędny zapach. Ważne jest tylko to, aby zawsze nabierać go ze słoika idealnie czystą i suchą łyżeczką, dzięki temu nic się nie zepsuje.
  • Nigdy nie wyrzucam owoców, które zostają na dnie! Są cudownie zamarynowane w cukrze. Dodaję je bezpośrednio do herbaty razem z sokiem. Jest to też znakomity gotowy dodatek do zimowych ciast.
Smacznego!

Najczęściej zadawane pytania

Nie, ja nigdy tego nie robię. Pigwowiec ma w sobie naturalnie bardzo dużo kwasu, a cukier dodany w proporcji 1:1 działa jak świetny, tradycyjny konserwant. Dzięki temu syrop doskonale stoi przez całą zimę bez konieczności gotowania słoików, a przy okazji nie traci swojego świeżego, obłędnego aromatu.
To żaden problem, po prostu mu pomagam. Czasami owoce puszczą sok tak szybko, że gęsty cukier zbija się na dnie słoika. Wtedy otwieram słoik, biorę czystą, wyparzoną łyżkę i dokładnie wszystko mieszam od samego dna. Zazwyczaj wystarczy jeden taki zabieg, żeby resztki cukru błyskawicznie zniknęły w soku.
W lodówce spokojnie wytrzymuje u mnie całą zimę, a nawet wiosnę. Kluczem do sukcesu są dwie rzeczy: słoiki muszą być idealnie czyste i wyparzone przed nałożeniem owoców, a sam syrop trzeba trzymać w chłodzie. Pamiętam też, żeby zawsze nabierać go suchą i czystą łyżeczką – wtedy nic nie ma prawa się zepsuć.
Jasne, ale wtedy zmieniam zasady gry. Jeśli robię wersję z miodem, to zalewam nim owoce i również trzymam w lodówce. W przypadku ksylitolu lub erytrytolu trzeba jednak bardzo uważać, te zamienniki nie konserwują tak dobrze jak zwykły cukier. Taki syrop potrafi szybciej sfermentować, dlatego polecam robić go w mniejszych porcjach i zużyć w pierwszej kolejności.
To dwa zupełnie inne owoce, choć często się je myli. Pigwa rośnie na sporych drzewach i rodzi duże owoce przypominające gruszki. Pigwowiec to z kolei niski, kolczasty krzew, a jego owoce są malutkie, twarde jak kamień, niesamowicie kwaśne i pachną o wiele intensywniej – niemal jak cytrusy. To właśnie z tych małych kulek wychodzi najlepszy, najbardziej aromatyczny syrop.
Tak, jeśli do słoika trafią pestki. Nasiona pigwowca zawierają amigdalinę, która nadaje przetworom charakterystyczną, nieprzyjemną goryczkę. Dlatego podczas krojenia owoców starannie wycinam gniazda nasienne i pilnuję, aby w słoikach wylądowały wyłącznie czyste, twarde plasterki.
Niekoniecznie, najczęściej to tylko piana z cukru. Przy braku pasteryzacji, na samej górze słoika, tuż przy ściankach, może zebrać się delikatny, jasny kożuszek z nierozpuszczonego cukru i powietrza. Prawdziwa pleśń jest "puchata", szara lub zielonkawa i ma nieprzyjemny zapach. Jeśli nalot jest biały, a syrop pachnie pięknie, owocowo-cytrusowo, to znak, że wszystko jest w porządku.

Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku

Oceń przepis ⭐

Ocena: 0 ⭐ ( 0 głosów )

12 komentarzy:

  1. Takiego syropu nigdy nie piłam, ale chętnie wypróbuję 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sok jest rewelacyjny. Robilam rok temu i cala zime pilismy, choroby nas ominely😃.

      Usuń
  2. Od kilku lat robię taki syrop-rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  3. czy mozna te sloje zapasteryzowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak można,ale wtedy tracimy wiele cennych witamin :)

      Usuń
  4. Czy można zrobić sok z jeszcze zielonej pigwy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się że zielona pigwa szybko się będzie psuła, a sok będzie strasznie kwaśny. Osobiście nie polecam :)

      Usuń
  5. nie ma nic lepszego do herbaty, niż dodatek takiego syropu z pigwowca. Dużo smaczniejszy niż cytryna, dużo więcej witaminy C. Po więcej wiadomości na temat pigwowca zapraszam na www.zpigwowca.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie nabiera smaku przez dodanie korzenia imbiru. A pasteryzacja poniżej 80 stopni nie zabija witamin. Za to sprawia, że cieszymy się przetworami dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a jak dodać spirytusu...to wychodzi smaczna nalewka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A ile cukru :( . Ja osoiście robię z miodem. Zdrowszy.

    OdpowiedzUsuń