Domowa mielonka ze słoika – bez chemii! Przepis na idealną konserwę z galaretką

Domowa mielonka ze słoika to najlepsza alternatywa dla kupnych konserw. Poznaj prosty przepis na kultowy, mięsny przysmak bez chemii, który zachwyca naturalną galaretką.

Domowa mielonka ze słoika z naturalną galaretką i wyraźną warstwą smalczyku w słoikach. Mielonka pokrojona na plastry na drewnianej desce.
🫙 domowa mielonka bez chemii😍 prosty i sprawdzony skład💛 smak dzieciństwa
Domowa mielonka ze słoika to prosty i niezawodny sposób na przygotowanie konserwy bez zbędnych dodatków. To smaczny i zdrowy zamiennik sklepowych produktów. Mięso w słoiku jest soczyste, kruche i ma mnóstwo naturalnej galaretki. Taka domowa konserwa sprawi, że każda kanapka zniknie z talerza w mgnieniu oka! Polecam Wam ten przepis!
Gotowa domowa konserwa w słoiku z widoczną warstwą czystej galaretki i smalcu.
W naszym domu od lat przygotowujemy różnego rodzaju mielonki i konserwy w słoikach. Kiedyś takie wyroby robiła Babcia, później Mama, a teraz ja sama chętnie sięgam po te przepisy. Jedną z ulubionych pozycji jest boczek wojskowy. Bardzo lubimy także karkówkę w słoikach, a nawet domową kiełbasę z galaretką.
Czas przygotowania 30 minut
Czas pasteryzacji 6 godzin
Czas całkowity 6 godzin 30 minut
Ilość 7 słoików po 500 ml
Typ dania Przetwory
Tyndalizacja (trzykrotna pasteryzacja) odbywa się w odstępach co 24 godziny, gdzie pierwszego dnia słoiki gotuje się przez 3 godziny, drugiego dnia przez 2 godziny, a trzeciego dnia przez 1 godzinę, co pozwala na bezpieczne przechowywanie mięsa poza lodówką.

Składniki

1 i 1/2 kg łopatki wieprzowej
1 kg surowego boczku wieprzowego bez skóry
2 łyżki soli
1 łyżka majeranku
1/2 łyżki pieprzu mielonego
3 – 4 ząbki czosnku
1 łyżka żelatyny
3/4 szklanki wody
Gotowa domowa konserwa w słoiku z widoczną warstwą czystej galaretki i smalcu.

Jak zrobić krok po kroku

Umyte mięso z łopatki i boczek osuszam ręcznikiem papierowym. Następnie kroję je na mniejsze kawałki i przepuszczam przez maszynkę do mielenia na średnich oczkach.
Składniki na domową konserwę: łopatka wieprzowa i surowy boczek.
Kawałki łopatki i boczku wieprzowego przepuszczane przez maszynkę do mielenia na średnich oczkach.
Do zmielonego mięsa dodaję sól, majeranek, pieprz oraz przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Na koniec wsypuję żelatynę i zaczynam wyrabiać mięso, wlewając wodę partiami. Masę wyrabiam tak długo, aż stanie się odpowiednio kleista.
Mięso wyrabiam podobnie jak ciasto drożdżowe.
Tak przygotowaną mielonkę upycham ciasno w słoikach, aby usunąć jak najwięcej powietrza z pomiędzy mięsa. Następnie słoiki dokładnie zakręcam i ustawiam w dużym garnku.
Ścisłe układanie wyrobionego mięsa wieprzowego w prostych szklanych słoikach.
Do garnka z poukładanymi słoikami nalewam wodę do około 3/4 ich wysokości. Garnek stawiam na kuchence i przykrywam pokrywką. Mielonkę tyndalizuję, gotując słoiki trzykrotnie w odstępach co 24 godziny. Pierwszego dnia pasteryzuję całość przez 3 godziny, drugiego dnia przez 2 godziny, a ostatniego dnia przez 1 godzinę. Pomiędzy kolejnymi gotowaniami nie wyciągam słoików z garnka i pozostawiam je do całkowitego wystygnięcia w wodzie.
Gotowa domowa konserwa, mielonka w słoiku z widoczną warstwą czystej galaretki i smalcu.

Wskazówki

  • Ilość galaretki zależy od rodzaju mięsa i dodanej wody. Jeśli wolę bardziej zwartą i gęstą galaretkę, dodaję nieco więcej żelatyny lub dorzucam do mielenia kawałek skóry wieprzowej. Aby galaretka była klarowna, pilnuję, by woda podczas pasteryzacji jedynie delikatnie mrugała, a nie gwałtownie wrzała.
  • Sposób gotowania słoików zawsze dopasowuję do moich planów. Dzięki tyndalizacji konserwę możemy przechowywać poza lodówką, bez obaw, że mięso nam się popsuje. Jeżeli mięso zamierzam długo przechowywać pasteryzuję je trzykrotnie, natomiast jeżeli wiem, że takie słoiki znikną u nas w krótkim czasie, poddaje je tylko dwukrotnej pasteryzacji i przechowuję w lodówce. Gotowe, ostudzone słoiki z trzykrotnej pasteryzacji przenoszę w chłodne i ciemne miejsce, na przykład do piwnicy lub spiżarni. Tak przygotowana konserwa zachowuje świeżość i doskonały smak przez wiele miesięcy.

Przepis krok po kroku (wideo)

Zobacz, jak zrobić domową mielonkę ze słoika krok po kroku! W tym filmie pokazuję prosty przepis na soczyste mięso z kruchą, naturalną galaretką bez chemii.

W filmie pokazuję proces mielenia łopatki i boczku, wyrabianie mięsa z przyprawami, ciasne układanie w słoikach oraz pełną instrukcję bezpiecznej pasteryzacji (tyndalizacji) krok po kroku.

Smacznego!

Najczęściej zadawane pytania

Trzymam się zasady, że idealna proporcja to 18–20 g soli na 1 kg mięsa (czyli około jedna płaska łyżka stołowa). Jeśli wolę mniej słone wyroby, schodzę do 15–16 g. Pamiętam jednak, że sól działa jak konserwant – przy jej mniejszej ilości rygorystycznie pilnuję pełnego czasu pasteryzacji.
Najczęstszą przyczyną jest użycie zbyt chudego mięsa (np. samej szynki bez boczku) oraz niedostateczne wyrobienie masy. Pamiętaj, że mięso należy wyrabiać z wodą tak długo, aż stanie się wyraźnie kleiste. To właśnie ten "klej" wiąże soki wewnątrz, gwarantując soczystość i kruchą strukturę domowej konserwy.
Brak charakterystycznej białej warstwy tłuszczu na wierzchu oznacza zazwyczaj dwie rzeczy: użyłam zbyt chudych kawałków mięsa lub proces wyrabiania i pasteryzacji sprawił, że tłuszcz idealnie wchłonął się w strukturę mielonki, zamiast się wytopić i wypłynąć na powierzchnię.
Trzykrotna pasteryzacja (tyndalizacja) w odstępach 24-godzinnych jest mi niezbędna, jeśli chcę przechowywać słoiki w spiżarni poza lodówką. Pierwsze gotowanie zabija żywe bakterie, a drugie i trzecie niszczą przetrwalniki, które mogły wykiełkować w ciągu doby. Jeśli wiem, że znikną w kilka dni, skracam proces do dwóch pasteryzacji i chowam je do lodówki.
Wodę wlewam po to, by mielonka nie była twarda – płyn wiąże się z białkiem i daje soczystość. Z kolei jedna płaska łyżka żelatyny na cały wsad daje mi 100% pewności, że po ostudzeniu słoika uzyskam piękną, zwartą i klarowną galaretkę.
Dzieje się tak, gdy słoiki gotowały się zbyt gwałtownie. Aby galaretka była idealna, pilnuję, by woda podczas tyndalizacji jedynie delikatnie "mrugała". Jeśli mimo to jest płynna, po prostu wstawiam ostudzone słoiki do lodówki i tam ładnie tężeje.
Nigdy tego nie robię przy domowych konserwach mięsnych. Słoiki zawsze zostawiam do ostygnięcia w pozycji stojącej. Gdybym je odwróciła, gorący tłuszcz mógłby podejść pod uszczelkę nakrętki, co uniemożliwiłoby prawidłowe zassanie i doprowadziło do popsucia mięsa.
Po całkowitym wystygnięciu sprawdzam każdą pokrywkę – musi być wyraźnie wklęsła i nie może "klikać" przy nacisku palcem. Jeśli po pasteryzacji któryś słoik jest wypukły, nie nadaje się do długiego przechowywania i przeznaczam go do szybkiego zjedzenia.

Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku

Oceń przepis ⭐

Ocena: 0 ⭐ ( 0 głosów )

2 komentarze:

  1. Nie ma w ogóle tłuszczu na górze. Co poszło nie tak ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak warstwy tłuszczu na górze mielonki ze słoika zazwyczaj oznacza, że mięso było zbyt chude lub proces produkcji sprawił, że tłuszcz wchłonął się w mięso, zamiast wypłynąć na wierzch.

      Usuń