Krokodylki - ulubione ogóreczki do wódeczki, robię co roku
Krokodylki to słodko-ostre ogórki, które znakomicie sprawdzają się jako przekąska na każdej imprezie. Za każdym razem, gdy podaję je gościom, wszyscy się nimi zjadają. Właśnie dlatego co roku w mojej spiżarni musi znaleźć się solidny zapas tych ogórków.
Ogórki krokodylki to obowiązkowa pozycja wśród naszych domowych przetworów na zimę. Ta pyszna, słodko-ostra przekąska znakomicie sprawdza się jako zagryzka na imprezach, dodatek do dań obiadowych i mięs z grilla, choć można ją też wyjadać prosto ze słoika. Przepis od lat krąży w naszej rodzinie i niezmiennie zachwyca każdego, kto go spróbuje. Sam proces jest niezwykle prosty, ale wymaga jedynie odrobiny cierpliwości. Polecam Wam wypróbować przepis na te znakomite ogórki.
Do odmierzania składników użyłam szklanki o pojemności 250 ml.
Po zasoleniu ogórki odstawiam na 4 godziny, żeby puściły sok.
Składniki
3 i 1/2 kg ogórków gruntowych
3 łyżki soli
1 główka czosnku
3 łyżeczki chili pieprzu cayenne
zalewa
1 i 1/2 szklanki octu spirytusowego 10 %
1/3 szklanki oleju roślinnego
1 i 1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki wody
4 kulki ziela angielskiego
2 liście laurowe
1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
Jak zrobić krok po kroku
Ogórki kroję w ćwiartki lub szóstki. Dodaję 3 łyżki soli i dokładnie mieszam całą zawartość. Ogórki zostawiam pod przykryciem na około 4 godziny. Od czasu do czasu je mieszam. W tym czasie warzywa zmiękną i puszczą sok.
Ogórków nie obieram.
Po upływie 4 godzin odlewam wytworzony z ogórków sok. Następnie dodaję do nich czosnek przeciśnięty przez praskę oraz chili. Wszystko mieszam i odstawiam na czas przygotowywania zalewy.
Do garnka wlewam wodę, ocet oraz olej. Dodaję cukier, ziele angielskie, liście laurowe i pieprz. Całość mieszam i zagotowuję.
Gorącą zalewę wlewam bezpośrednio do ogórków. Wszystko dokładnie mieszam i odstawiam do całkowitego wystygnięcia. W tym czasie mieszam ogórki 2–3 razy.
Kiedy ogórki z zalewą już zupełnie wystygną, ostrożnie nakładam je do przygotowanych wcześniej słoików.
Staram się układać ogórki dość ściśle, a na koniec pilnuję, aby zalewa całkowicie je przykryła.
Słoiki mocno zakręcam i pasteryzuję na mokro. Wstawiam słoiki z krokodylkami do garnka i nalewam wodę do około 2/3 ich wysokości. Pasteryzuję całość przez około 10 minut od momentu, w którym woda zacznie wrzeć. Po ugotowaniu ostrożnie wyjmuję słoiki z garnka i pozostawiam do całkowitego wystygnięcia. Gotowe krokodylki wynoszę do spiżarki.
Pilnuję czasu pasteryzacji bo zbyt długa pasteryzacja sprawi, że ogórki staną się miękkie zamiast chrupkich.
Wskazówki
Na krokodylki wybieram małe i jędrne ogórki dzięki temu po pokrojeniu w ćwiartki nie mają zbyt dużych gniazd nasiennych i pozostają wyjątkowo chrupkie.
Przepis krok po kroku (wideo)
Szukasz przepisu na ostre przetwory? Zobacz wideo i sprawdź, jak zrobić chrupiące ogórki krokodylki z chili i czosnkiem na zimę. Prosty przepis krok po kroku na najlepszą sałatkę do słoików!
W tym filmie pokazuję, jak krok po kroku kroić, solić i doprawiać ogórki krokodylki. Zobaczysz, jak przygotować aromatyczną, ostrą zalewę z chili oraz jak pasteryzować gotowe słoiki.
Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszym powodem jest zbyt długa pasteryzacja. Jeśli gotuję słoiki dłużej niż 10 minut, warzywa po prostu się rozgotowują. Miękną również wtedy, gdy używam przerośniętych, dużych sztuk z dużą ilością wodnistego miąższu – dlatego zawsze wybieram małe, twarde i świeżo zebrane ogórki gruntowe.
Nigdy ich nie obieram. Skórka ogórka jest kluczowa, ponieważ to właśnie ona trzyma cały kształt ćwiartek i gwarantuje, że po pasteryzacji i otwarciu słoika zimą będą idealnie chrupać. Pamiętam jedynie o dokładnym wyszorowaniu warzyw i odcięciu stwardniałych końcówek.
Ten pierwszy, mętny sok zawsze bezwzględnie odlewam. Zauważyłem, że zawiera on nadmiar goryczki oraz zbyt dużo wody z samych warzyw. Gdybym go zostawił, moja ostateczna zalewa octowo-olejowa zostałaby zbyt mocno rozwodniona, a smak straciłby swoją wyrazistość.
Tak, zdarza mi się pomijać pasteryzację, ale tylko wtedy, gdy robię mniejszą porcję do szybkiego zjedzenia w ciągu 2-3 tygodni i trzymam je w lodówce. Jeśli jednak planuję wynieść słoiki na całą zimę do piwnicy lub ciepłej spiżarni, zawsze krótko je pasteryzuję, aby mieć pewność, że przetrwają długie miesiące.
Zazwyczaj daję im minimum 3 do 5 dni w słoikach, zanim otworzę pierwszy z nich. W tym czasie ostra papryczka chili, czosnek oraz słodko-kwaśna zalewa idealnie przegryzają się z miąższem ogórka, nadając mu ten charakterystyczny, pikantny charakter.
Tak, to całkowicie naturalne zjawisko i nie ma powodów do niepokoju. Olej dodany do zalewy nie miesza się idealnie z octem i wodą, przez co w chłodnym miejscu (np. w piwnicy) może lekko gęstnieć lub tworzyć delikatną mgiełkę. Jeśli słoik jest szczelnie zamknięty i nie ma śladów pleśni, ogórki są w pełni bezpieczne.
Zawsze sięgam po klasyczny, neutralny w smaku olej rzepakowy. Unikam oliwy z oliwek extra virgin oraz olejów tłoczonych na zimno (np. lnianego) – mają one zbyt intensywny własny aromat, który zdominowałby warzywa, a pod wpływem wysokiej temperatury podczas pasteryzacji mogłyby zgorzknieć.
Absolutnie nie. Świeże ogórki pod wpływem kwasu z octu oraz wysokiej temperatury w garnku naturalnie tracą swój żywo zielony kolor i stają się oliwkowe lub lekko żółtawe. To standardowy proces chemiczny i znak, że zalewa zaczęła działać, a warzywa prawidłowo się konserwują.
Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do 500 000 fanów Obżarciucha!
Chyba się skuszę żeby zrobić, bo mam duzo ogórków
OdpowiedzUsuńIdealne kurde na zagrychę, dzięki za przepis!
OdpowiedzUsuń