Boczek wojskowy w sosie własnym - pyszne mięso ze słoika na już i na kiedyś

Nie ma nic lepszego niż domowe konserwy, bez zbędnych dodatków i ulepszaczy. Muszę przyznać, że robię wiele konserw takich jak kiełbasę ze słoika, słoikówkę, czy pasztet do smarowania, ale boczek przygotowywałam pierwszy raz. Mama próbując tego wyrobu powiedziała, że ta konserwa z boczku smakuje jak za dawnych lat i przypomina jej czasy, kiedy w domu często takie słoiki były robione. Boczek wojskowy jest idealnie doprawiony i tak miękki, że można go rozsmarować na pieczywie. Takich słoików można przygotować od razu większą porcję i przechowywać w spiżarce czy w szafce bez obawy, że się popsują. Boczek wojskowy w sosie własnym jest po prostu pyszny!


Ilość: 3 słoiki po 500 ml i 1 słoik po 720 ml
Składniki:
  • 1,8 kg boczku surowego ze skórą
  • 8 ząbków czosnku
  • 2 łyżki majeranku
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego mielonego
  • po 1 liściu laurowym do słoika
  • po 3 kulki ziela angielskiego do słoika


Z podanych składników wyszło mi 3 słoiki po 500 ml i 1 słoik po 720 ml boczku wojskowego w sosie własnym, Do domowych konserw najlepiej jest wybrać słoiki proste na duże zakrętki, wtedy będzie łatwiej wyciągnąć mięso ze słoika. Dzięki 3-krotnej pasteryzacji boczek wojskowy możemy przechowywać do kilku miesięcy poza lodówką, a nawet w szafce, bez obaw, że mięso nam się popsuje. Jeżeli wiecie, że takie mięso zjecie w krótkim czasie i będziecie je przechowywali w lodówce to możecie takie słoiki zagotować raz przez około 2 godz. i 30 min., a następnie pozostawić do wystygnięcia w garnku i schować do lodówki. Natomiast jeżeli boczek wojskowy będziecie przechowywali dłużej to takie słoiki poddajemy tyndalizacji.


Przygotowanie:
Boczek razem ze skórą kroimy w paski o grubości około 3 - 4 cm i długości dopasowanej pod wymiar słoików, w których będziemy ten boczek robili. Do pokrojonego boczku dodajemy przyprawy: majeranek, sól, pieprz i drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek. Kawałki mięsa mieszamy z przyprawami, tak aby były dobrze nimi obklejone. Tak przygotowane mięso odstawiamy na około 1 - 2 godziny do lodówki.


Po tym czasie do każdego słoika wkładamy po 1 liściu laurowym i po 3 kulki ziela angielskiego. Następnie układamy mięso. Słoiki zakręcamy. Słoiki z mięsem poddajemy tyndalizacji, dzięki czemu będziemy je mogli przechowywać do kilku miesięcy nawet poza lodówką. Słoiki wstawiamy do garnka i zalewamy wodą do około 3/4 wysokości słoików. Pasteryzujemy pod przykryciem, na małym ogniu, woda ma się gotować, ale nie może mocno bulgotać. Słoiki gotujemy przez około 2 godz. i 30 min. Gotowe pozostawiamy do wystygnięcia w garnku. Następnie po upływie minimum 12 godzin słoiki z mięsem ponownie pasteryzujemy, tym razem przez 30 min. Zostawiamy do ostygnięcia w garnku. Trzecią pasteryzację robimy ponownie po upływie minimum 12 godzin przez 15 min. i pozostawiamy do wystygnięcia. Tak zapasteryzowane, gotowe słoiki z mięsem możemy przechowywać w spiżarce, piwnicy, a nawet w szafce. Dzięki 3-krotnej pasteryzacji słoiki nie będą się psuły. Smacznego!

Spodobał Ci się ten przepis? Bądź na bieżąco!

1 komentarz: