Smażę domowy dżem z wiśni bez cukru i żelfixu – janginizacja wiśni to mój sekret. Dzięki szczypci soli wydobywam z owoców naturalną słodycz na zimę. Zobacz, jak łatwo zrobić te zdrowe przetwory!
😍 naturalny smak wiśni🫙 tylko owoce – bez cukru i żelfixu❤️ prostszy przepis nie istnieje
Wiśnie w tym roku wyjątkowo dobrze obrodziły, więc zapasy w mojej spiżarni szybko się powiększają. Mam już zrobiony kompot, domową frużelinę oraz wiśnie w soku własnym. Teraz przyszła pora na pyszny, gęsty dżem z wiśni bez cukru i żelfixu. Dzięki metodzie etapowego smażenia owoców oraz dodatkowi odrobiny soli, mój domowy dżem wiśniowy robię całkowicie bez słodzików i kupnych zagęszczaczy. Taka naturalna janginizacja wiśni pozwala wydobyć z owoców maksimum słodyczy! To idealny przepis dla każdego, kto szuka pomysłu na zdrowe przetwory z wiśni na zimę. Mój gęsty dżem z wiśni to jeden z moich ulubionych dodatków do ciast, naleśników i tortów. Nie jest on wcale kwaśny, ponieważ sól genialnie wyciągnęła z owoców ukryty cukier. Z drugiej strony – zapomnijcie o ulepkowatym smaku, jaki mają tradycyjne dżemy z cukrem ze sklepu. Gorąco polecam Wam wypróbować ten prosty przepis na wiśnie w słoikach bez cukru!
Wiśnie smażyłam (odparowywałam) etapowo 4 razy przez 30 minut.
Składniki
| 3 kg wiśni | |
| szczypta soli kamiennej niejodowanej na 1 kg owoców |
Jak zrobić krok po kroku
Pracę zaczynam od dokładnego umycia owoców pod bieżącą, zimną wodą. Owoce dryluję bezpośrednio do szerokiego i grubego garnka, w którym od razu będę smażyła dżem. Podczas drylowania robię selekcję i odrzucam każdą wiśnię, która jest nadpsuta, pęknięta lub wygląda podejrzanie.
Do wydrylowanych wiśni dodaję sól. Mam tutaj 3 kilogramy owoców, więc daję dokładnie trzy szczypty soli. Garnek stawiam na palniku i doprowadzam owoce do zagotowania.
Pamiętam o złotej zasadowej proporcji: na kilogram wiśni nie może przypadać więcej niż 1 gram soli
Kiedy wiśnie zaczynają się gotować i puszczą mnóstwo soku, zmniejszam moc palnika. Odparowuję owoce na średnim ogniu przez dokładnie 30 minut. Cały czas stoję przy kuchni i pilnuję, żeby dżem się nie przypalił. Po pół godzinie wyłączam palnik i odstawiam garnek do całkowitego wystygnięcia. Gdy wiśnie są już całkiem zimne, powtarzam cały proces. Ten cykl gotowania i studzenia powtórzyłam w sumie 4 razy.
Wrzący i gorący dżem z wiśni od razu zaczynam nakładać do czystych, wyparzonych wcześniej słoików. Ranty słoików oraz gwinty bardzo dokładnie wycieram papierowym ręcznikiem do sucha, nie może być tam ani śladu dżemu, bo słoiki się nie zassą. Na koniec mocno zakręcam wszystkie pokrywki.
Przygotowane słoiki z gorącym dżemem ustawiam w dużym garnku. Zalewam je gorącą wodą do około 3/4 ich wysokości. Dżem wiśniowy pasteryzuję przez 15 minut od momentu, kiedy woda w garnku zacznie mocno bulgotać. Po tym czasie wyjmuję słoiki, odstawiam do wystygnięcia, a potem zaniosę je prosto do zimnej spiżarki.
Pamiętajcie o złotej zasadzie: skoro słoiki z dżemem są gorące, to woda też musi być gorąca, żeby szkło nie popękało od szoku termicznego!
Wskazówki
- Sól to podstawa, ale z wyczuciem. Nie bójcie się dodać soli do dżemu, ona naprawdę nie sprawi, że przetwory będą słone! Jej zadaniem jest wydobycie z wiśni naturalnej słodyczy. Pamiętajcie jednak, żeby nie przesadzić. Trzymajcie się mojej zasady: maksymalnie jedna szczypta (mniej niż 1 gram) na każdy kilogram owoców.
Przepis krok po kroku (wideo)
Zobacz, jak zrobić dżem z wiśni bez cukru i żelfixu! Przedstawiam domowy przepis na gęsty dżem wiśniowy na zimę – sekret to janginizacja wiśni z solą. Sprawdź te naturalne przetwory!
W tym filmie dryluję 3 kg wiśni, dodaję sól i pokazuję etapowe smażenie, czyli sekret dżemizacji owoców. Na koniec pasteryzuję dżem na gorąco przez 15 minut.
Smacznego!
Najczęściej zadawane pytania
Daję Wam słowo, dżem nie będzie ani trochę słony! Ta odrobina soli działa tutaj jak naturalny wzmacniacz smaku. Sól rozbija ściany komórkowe owoców i sprawia, że uwalniają one całą swoją ukrytą słodycz, a kwasowość wiśni staje się łagodniejsza. W smaku poczujecie po prostu genialną, głęboką wiśnię, a nie sól!
To jest właśnie cały sekret janginizacji i dżemizacji! Podczas półgodzinnego smażenia owoce mocno się nagrzewają i zaczynają parować. Kiedy jednak wyłączycie palnik i dżem powoli stygnie, owoce zaczynają gwałtownie oddawać wodę do otoczenia, a powstały syrop naturalnie gęstnieje. Gdybyście gotowali wiśnie bez przerwy przez dwie godziny, po prostu byście je rozgotowali na jednolitą papkę.
Zróbcie prosty test zimnego talerzyka! Zanim dżem ostygnie po czwartym smażeniu, włóżcie mały talerzyk na 5 minut do zamrażalnika. Potem nałóżcie na ten lodowaty talerzyk łyżeczkę gorącego dżemu z garnka i odczekajcie minutę. Jeśli dżem po pchnięciu palcem ładnie się marszczy i nie rozlewa jak woda – jest idealny i możecie śmiało pakować go do słoików!
Oczywiście, że tak! Cukier wcale nie jest jedynym konserwantem na świecie. W tym przepisie całą robotę robią naturalne kwasy owocowe zawarte w wiśniach oraz solidna, 15-minutowa pasteryzacja na gorąco. Pamiętajcie tylko o mojej radzie: słoiki i nakrętki muszą być idealnie czyste, a ranty przetarte ręcznikiem papierowym do sucha przed zakręceniem. Dobrze zamknięty słoik postoi bez problemu do kolejnego sezonu!
Wiśnie bywają różne – czasem trafimy na odmiany bardzo słodkie, a czasem na potwornie kwaśne. Jeśli po kilku miesiącach otworzycie słoik i stwierdzicie, że dżem jest dla Was za mało słodki, nie ma żadnego problemu. Możecie go dosłodzić bezpośrednio po otwarciu, dodając do słoiczka łyżeczkę miodu, erytrytolu lub odrobinę syropu z agawy. Dżem zachowa swój naturalny charakter, a wy dopasujecie ga idealnie pod swoje podniebienie!
Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku
500 000 fanów Obżarciucha!
Dżem Na zimę Przetwory Przetwory owocowe Przetwory z wiśni Wiśnie