Buraczki z cukinią - tak je lubimy, że zimą nie może ich zabraknąć

Buraczki z cukinią na zimę to mój absolutny hit! Robię ich mnóstwo, a i tak znikają najszybciej. Sprawdź ten prosty przepis na genialny dodatek do obiadu, który na stałe zagości w Twojej kuchni!

Słoiki z domową sałatką z buraczków i cukinii na zimę ustawione na stole.
🫜🥒 buraczki z cukinią to duet idealny😍 najlepszy dodatek do obiadu🫙 co roku robię ich duży zapas
Buraczki z cukinią na zimę robię obowiązkowo co roku, to jeden z naszych ulubionych dodatków do obiadu. Robię ich dużą ilość, bo nie chcę, aby takich zapasów brakowało, ale ta sałatka z buraków i cukinii do słoików zawsze "schodzi" najszybciej. Ten genialny, sprawdzony przepis to absolutny hit w moim domu. Słoiki znikają w mgnieniu oka, bo idealnie pasują do dań mięsnych, klusek czy kopytek. Polecam Wam wypróbować również przepis na buraczki marynowane w zalewie octowej i sałatkę z buraków i papryki, które równie mocno urozmaicą domową spiżarnię!
Słoiki z domową sałatką z buraczków i cukinii na zimę.
Czas przygotowania 30 minut
Czas marynowania 2 godziny
Czas pasteryzacji 20 minut
Czas całkowity 2 godziny 50 minut
Ilość 13 słoików po 370 ml
Typ dania Przetwory
Składniki odmierzałam szklanką o pojemności 250 ml.

Składniki

3 kg buraków czerwonych
2 kg cukinii zielonej
1/2 kg cebuli
1 szklanka octu spirytusowego 10%
1 szklanka oleju rzepakowego
3/4 szklanki cukru
2 łyżki soli

Jak zrobić krok po kroku

Najpierw gotuję buraki czerwone do miękkości. Gdy ostygną, obieram je ze skórki i ścieram na tarce o grubych oczkach.
Cukinię obieram, a jeśli ma duże, twarde gniazda nasienne, to dokładnie je usuwam. Następnie ścieram ją na tych samych grubych oczkach tarki co buraki, a obraną cebulę kroję w drobną kostkę.
Starte na tarce o grubych oczkach czerwone buraczki, zielona cukinia i pokrojona cebula w kostkę w dużym garnku.
Wszystkie przygotowane warzywa przekładam do dużego garnka. Dodaję ocet, olej, cukier oraz sól, dokładnie całość mieszam i zostawiam na około 2 godziny, by puściły soki. Od czasu do czasu zaglądam do garnka i mieszam sałatkę.
Wymieszane buraczki z cukinią i cebulą z dodatkiem octu, oleju, cukru oraz soli.
Po dwóch godzinach nakładam warzywa wraz z całym powstałym sokiem do czystych słoików i mocno je zakręcam.
Pamiętajcie, żeby soku nie wylewać!
Sałatka z buraków i cukinii przełożona razem z zalewą do słoików.
Słoiki układam w dużym garnku i nalewam wodę do około 2/3 ich wysokości. Pasteryzuję całość na średnim ogniu przez około 20 minut, licząc od momentu, w którym woda zacznie wrzeć. Na koniec ostrożnie wyjmuję gorące słoiki z garnka i odstawiam do całkowitego wystygnięcia. Gotowe buraczki z cukinią zanoszę do mojej spiżarki.
Gotowe, po pasteryzacji do wyniesienia słoiki z sałatką z buraków i cukinii.

Wskazówki

  • Do tej sałatki możecie wykorzystać zarówno zieloną, jak i żółtą cukinię – z obiema wyjdzie pyszna! Ja najbardziej lubię wybierać młode sztuki, bo mają miękką skórkę, delikatny smak i nie muszę wycinać z nich środków. Jeśli jednak macie pod ręką duże, starsze okazy, obowiązkowo je obierzcie i wytnijcie gąbczasty miąższ z dużymi nasionami, bo inaczej po prostu popsują nam strukturę całej sałatki.
  • Dzięki pasteryzacji moje buraczki bez problemu postoją w ciemnej i chłodnej piwnicy przez długie miesiące. Najlepiej jednak zjeść je w ciągu pierwszego roku od zrobienia.

Przepis krok po kroku (wideo)

Zobacz mój krótki film i sprawdź, jak krok po kroku przygotować pyszne buraczki z cukinią na zimę. Prosty przepis na genialną sałatkę do słoików, która idealnie pasuje do każdego obiadu!

W tym wideo pokazuję cały proces: od tarcia buraków i cukinii, przez mieszanie ich z zalewą, aż po nakładanie sałatki do słoików i czas pasteryzacji. Zobacz, jakie to szybkie i proste!

Smacznego!

Najczęściej zadawane pytania

Tak, oczywiście! Sałatka nadaje się do jedzenia od razu po wymieszaniu w garnku, na przykład jako dodatek do bieżącego obiadu. Pamiętajcie jednak, że najlepszy smak zyskuje po pasteryzacji i spędzeniu minimum kilku dni w słoikach, gdy wszystkie składniki idealnie się przegryzą.
Jasne! Jeśli wolicie łagodniejszy i bardziej owocowy posmak, możecie zastąpić ocet spirytusowy 10% octem jabłkowym lub winnym. Pamiętajcie jednak, że mają one mniejsze stężenie (zazwyczaj 6%), więc zalewa będzie delikatniejsza, co może delikatnie wpłynąć na ostateczną trwałość przetworów.
Bez paniki, zdarza się najlepszym! Jeśli po całkowitym ostudzeniu nakrętka wciąż klika pod naciskiem palca, macie dwa wyjścia. Możecie wymienić nakrętkę na nową i spasteryzować słoik ponownie przez 20 minut albo po prostu włożyć go do lodówki i zjeść sałatkę w pierwszej kolejności w ciągu najbliższych dni.
Młodej cukinii o cienkiej i delikatnej skórce nie musicie obierać. Wystarczy ją dobrze umyć, odciąć końcówki i od razu ścierać na tarce. Zielone akcenty ze skórki będą dodatkowo pięknie prezentować się w słoiku na tle czerwonych buraczków. Starsze i większe okazy obierzcie jednak obowiązkowo.
Nie, absolutnie tego nie róbcie! W wielu przepisach na przetwory z cukinii zaleca się jej wcześniejsze zasolenie, aby pozbyć się nadmiaru wody. W tym przepisie zależy nam jednak na każdym mililitrze płynu. Cukinia puszcza soki razem z burakami w dużym garnku, tworząc idealną, naturalną bazę dla naszej zalewy octowo-olejowej.
Aby zaoszczędzić czas, buraki myję, ale gotuję je w całości w skórce – dzięki temu zachowują swój piękny, krwisty kolor i nie tracą słodkiego smaku. Aby skórka schodziła niemal sama, od razu po ugotowaniu zalewam je na kilka minut lodowatą wodą. Po takim hartowaniu skóra odchodzi pod delikatnym naciskiem dłoni lub przy użyciu zwykłego ręcznika papierowego.
Podana przeze mnie proporcja (3/4 szklanki) gwarantuje idealny balans smaku pomiędzy kwasowością octu a naturalną słodyczą warzyw. Jeśli jednak bardzo zależy Wam na ograniczeniu cukru, możecie zmniejszyć jego ilość o 2-3 łyżki lub zastąpić go erytrytolem. Pamiętajcie tylko, że cukier jest też naturalnym konserwantem, więc przy jego modyfikacji proces pasteryzacji słoików musi być wykonany niezwykle precyzyjnie.
Zawsze zostaje mi jakaś końcówka! Ponieważ warzywa spędziły już 2 godziny w zalewie, są w pełni gotowe do spożycia. Przekładam taką resztkę do małej miseczki, chowam do lodówki i podaję schłodzoną do dzisiejszego lub jutrzejszego obiadu. Gwarantuję, że zniknie z talerzy szybciej, niż zdążycie schować resztę słoików do piwnicy!
Jak najbardziej! Choć w mojej podstawowej wersji stawiam na klasyczny bukiet smaków, nic nie stoi na przeszkodzie, aby nieco poeksperymentować. Jeśli lubicie wyraziste nuty, możecie dodać do garnka 2-3 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę albo wsypać odrobinę suszonego majeranku czy liść laurowy i ziele angielskie na dno każdego słoika. Każdy z tych dodatków świetnie pasuje do buraczanego aromatu.
Ja najchętniej wybieram małe słoiki o pojemności około 300–400 ml (z podanych proporcji wychodzi mi ich aż 13!). Taka porcja jest idealna „na raz” jako dodatek do domowego obiadu dla całej rodziny. Pamiętajcie tylko, aby niezależnie od rozmiaru, słoiki i ich nakrętki były dokładnie umyte, wyparzone i idealnie suche przed nałożeniem sałatki.
Tak, to świetna i bardzo wygodna alternatywa! Jeśli nie chcecie bawić się z gotowaniem wody w wielkim garze, możecie wybrać pasteryzację "na sucho". Wystarczy ustawić zakręcone słoiki na blaszce (tak, by się nie stykały) i włożyć do zimnego piekarnika. Nagrzewam go do 120–130°C i od momentu osiągnięcia tej temperatury trzymam słoiki przez około 25–30 minut. Po tym czasie wyłączam grzanie i zostawiam je w środku przy uchylonych drzwiczkach do wystygnięcia.

Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku

Oceń przepis ⭐

Ocena: 0 ⭐ ( 0 głosów )

10 komentarzy:

  1. Zawsze robiłam buraki z papryką, ale cukinią też muszą być pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam, były bardzo smaczne, polecam wypróbować przepis....

    OdpowiedzUsuń
  3. A cukinia ma być surowa dodana do buraczków

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię octu co można w

    zamian?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zalewy nie gotować? :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne. Moje najlepsze bo łagodzą intensywność smaku buraka i nie dodaje słodyczy. Poza tym zarąbisty kolor.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne pani Aniu robię drugi rok

    OdpowiedzUsuń