Domowa wieprzowina w słoiku – przepis krok po kroku na mięso w galarecie

Szukasz pomysłu na genialne mięso do chleba? Odkryj mój sprawdzony przepis na domową wieprzowinę w słoiku. Ta pyszna karkówka w galarecie z piekarnika zachwyci Cię smakiem!

Gotowe domowe mięso ze słoika z galaretką i smalczykiem w słoikach i pokrojone w plastry na drewnianej desce
Kiedy przychodzi jesień, a za oknem robi się zimno, pochmurno i deszczowo, naturalnie mamy ochotę na konkretniejsze dania. To idealny czas na przygotowanie znakomitych domowych konserw mięsnych, które wprost genialnie pasują do świeżego pieczywa. Sama bardzo często robię takie mięsne konserwy. Tym razem postanowiłam połączyć karkówkę z podgardlem, dzięki temu uzyskałam niezwykle soczyste mięso zanurzone w pysznej galaretce z warstwą aromatycznego smalczyku. Taka domowa wieprzowina w słoiku to najlepsze mięso na kanapki, które znakomicie sprawdzi się w jesienne chłody! Zróbcie je razem ze mną!
otowe słoiki z domową wieprzowiną, w których widać wyraźną warstwę smalczyku oraz mięso zanurzone w zastygniętej galaretce
Czas przygotowania 30 minut
Czas pieczenia 3 godziny 30 minut
Czas całkowity 4 godziny
Ilość 8 słoików po 350 ml
Typ dania Przetwory
Czas tyndalizacji (trzykrotnego pieczenia) słoików z mięsem to łączny czas pracy piekarnika przez 3 dni (2h + 1h + 30 min) bez przerw na studzenie.

Składniki

2 kg karkówki wieprzowej
1/2 kg podgardla wieprzowego
4 ząbki czosnku
1 łyżka z górką soli kamiennej niejodowanej (35 g)
2 łyżki majeranku
1/2 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego
po 2 kulki jałowca do słoika
 Gotowe słoiki z domową wieprzowiną, w których widać wyraźną warstwę smalczyku oraz kruche mięso zanurzone w zastygniętej galaretce i mięso pokrojone w plastry

Jak zrobić krok po kroku

Pracę zaczynam od dokładnego pokrojenia mięsa. Podgardle i karkówkę kroję w zgrabną kostkę. Pokrojone mięso przekładam do dużej miski.
Zamiast podgardla super sprawdzi się u Was również kawałek surowego boczku.
Pokrojone w kostkę surowe podgardle na desce i karkówka w kawałku
Pokrojona w kostkę na desce surowa karkówka i podgardle wieprzowe w dużej misce
4 ząbki czosnku drobno siekam nożem (możecie je też śmiało przecisnąć przez praskę). Posiekany czosnek ląduje w misce z mięsem. Do tego dodaję sól, majeranek i pieprz czarny mielony.
Surowe mięso wieprzowe w misce z majerankiem, solą i posiekanym czosnkiem
Kiedy wszystkie składniki mam już w misce, zabieram się za dokładne wymieszanie mięsa razem z przyprawami. Wrabiam je dłońmi dłuższą chwilę, żeby przyprawy idealnie oblepiły każdy kawałek karkówki i podgardla.
Wyrobione mięso nakładam do słoików. Staram się upychać w słoikach dość ciasno, tak żeby pozbyć się zbędnego powietrza spomiędzy kawałków. Od góry każdego słoika zostawiam też odrobinę wolnego miejsca. Na sam wierzch wrzucam po dwie kulki jałowca.
Surowe mięso wieprzowe ciasno upakowane w prostych słoikach z dwoma kulkami jałowca na wierzchu
Zanim mocno zakręcę słoiki, sprawdzam czystość rantów i gwintów. Jeśli podczas nakładania mięsa pobrudziły mi się ranty lub gwinty, porządnie wycieram je do sucha papierowym ręcznikiem.
Tak przygotowane słoiki ustawiam na blasze w zimnym piekarniku. Na blaszkę nie wlewam ani kropli wody, ponieważ będę przeprowadzała tyndalizację na sucho. Słoiki pasteryzuję trzykrotnie, zachowując 24 godziny odstępu pomiędzy kolejnymi podejściami, w temperaturze 120 stopni. Pierwszego dnia piekę je przez 2 godziny, drugiego dnia przez godzinę, a trzeciego dnia już tylko przez 30 minut. Czas za każdym razem odliczam od momentu samego włączenia piekarnika. Po każdym pieczeniu zostawiam słoiki do całkowitego wystygnięcia w zamkniętym piekarniku. Gdy słoiki całkowicie wystygną, a galaretka i smalczyk ładnie zastygną, gotowe weki przenoszę i przechowuję w chłodnej spiżarce.
Zamknięte słoiki z mięsem ustawione na blasze w piekarniku przygotowane do tyndalizacji
Słoiki po tyndalizacji z wieprzowiną z galaretką i wyraźną warstwą smalczyku w słoiku

Wskazówki

  • Do tego przepisu osobiście wykorzystuję słoiki o pojemności około 350 ml. Z mojego doświadczenia najlepiej sprawdzają się słoiki proste, które nie mają żadnego przewężenia ani zagięcia przy samym gwincie. Dzięki temu gotowe, zastygnięte mięso znakomicie wysuwa się później ze słoika w jednym kawałku, który można idealnie kroić w plastry.
  • Jeśli nie mam pod ręką dobrego podgardla, sięgam po tłusty, surowy boczek wieprzowy, sprawdza się w tym przepisie super! Pamiętajcie, że ten tłustszy dodatek jest tutaj kluczowy. To właśnie dzięki niemu mięso ze słoika zachowuje niesamowitą soczystość i nie wychodzi suche.
  • Dzięki temu, że stosuję tyndalizację, czyli potrójną pasteryzację, moje domowe konserwy bez problemu stoją w chłodnej i suchej spiżarce przez 6-12 miesięcy. Robię zapasy raz, a potem mam spokój na długi czas.
  • Kiedy już otworzę słoik i usłyszę to charakterystyczne kliknięcie wieczka, napoczęte mięso od razu chowam do lodówki. Staram się je zjeść w ciągu 3–5 dni, choć u mnie w domu zazwyczaj znika od razu po otwarciu!

Przepis krok po kroku (wideo)

Zobacz mój film i dowiedz się, jak zrobić domowe mięso ze słoika w piekarniku! Ta soczysta wieprzowina w galarecie według mojego przepisu wyjdzie Ci idealnie za każdym razem.

W tym filmie pokazuję, jak krok po kroku przygotować pyszna karkówkę z podgardlem. Zobacz prosty przepis na soczyste mięso ze słoika w pysznej galaretce i poznaj sekret tyndalizacji.

Smacznego!

Najczęściej zadawane pytania

Najczęstszym powodem jest przypadkowe zabrudzenie gwintu lub rantu słoika tłuszczem podczas nakładania mięsa. Nawet minimalna ilość smalcu sprawi, że pokrywka straci szczelność. Zawsze przed zakręceniem dokładnie i do sucha przecieram brzegi ręcznikiem papierowym. Inna przyczyna to zbyt pełny słoik, mięso potrzebuje trochę przestrzeni na górze, aby swobodnie pracować pod wpływem temperatury.
Jasne, że tak! Ja akurat lubię aromat świeżego, siekanego czosnku, ale jeśli zależy Wam na maksymalnym bezpieczeństwie i jeszcze dłuższym przechowywaniu, czosnek granulowany sprawdzi się genialnie. Świeży czosnek w rzadkich przypadkach potrafi przyspieszyć procesy fermentacyjne, jeśli weki będą trzymane w zbyt ciepłym miejscu, więc suszony to świetna alternatywa.
Absolutnie nie dodaję do mięsa ani kropli wody ani grama żelatyny! Podczas pieczenia karkówka i podgardle naturalnie puszczą swoje własne soki oraz naturalny tłuszcz. Dzięki długiemu procesowi tyndalizacji, te soki zamienią się w najpyszniejszą, esencjonalną galaretkę.
Jednokrotne podgrzanie zabije tylko dorosłe bakterie, ale nie ruszy ich form przetrwalnikowych. Tyndalizacja to celowy proces: pierwszego dnia niszczymy żywe drobnoustroje, przez kolejne 24 godziny z przetrwalników kiełkują nowe bakterie, które dobijamy drugiego dnia. Trzeci dzień to ostateczna gwarancja bezpieczeństwa. Tylko potrójna pasteryzacja pozwala trzymać mięso w spiżarce bez lodówki przez wiele miesięcy.
Bez paniki! Gorąca galaretka prosto z piekarnika zawsze jest całkowicie płynna. Mięso potrzebuje czasu, aby naturalna żelatyna zawarta w karkówce i podgardlu mogła zacząć działać. Po zakończeniu trzeciego etapu tyndalizacji wynoszę słoiki w chłodne miejsce (najlepiej do lodówki lub zimnej spiżarki) na przynajmniej 24–48 godzin. Dopiero po tym czasie tłuszczyk i galaretka pięknie stężeją.
W zdecydowanej większości przypadków to całkowicie normalne zjawisko. Górna warstwa mięsa i tłuszczu, która ma bezpośredni kontakt z minimalną ilością powietrza pozostawioną pod wieczkiem, potrafi delikatnie ściemnieć pod wpływem wysokiej temperatury w piekarniku. Często to po prostu unoszące się przyprawy, na przykład roztarty majeranek czy pieprz, które zbierają się na samej górze słoika razem z tłuszczykiem. Dopóki słoik jest szczelnie zaciągnięty (wieczko jest wklęsłe), a po otwarciu zapach jest ładny i typowo mięsny, produkt jest bezpieczny do zjedzenia.

Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku

Oceń przepis ⭐

Ocena: 0 ⭐ ( 0 głosów )