Przygotowuję domowe smarowidło z boczku i wątróbki do chleba. Jest przepyszne, łatwo się rozsmarowuje i u mnie zdecydowanie zbyt szybko znika ze słoików.
🥓 boczek + wątróbka 😋 pyszne na kanapki 🥒 świetne z ogórkiem kiszonym
Smarowidło z boczku i wątróbki do chleba robię wtedy, kiedy mamy ochotę na konkretną, domową kanapkę. Przygotowuję je z gotowanego boczku, wątróbki drobiowej, cebuli, czosnku i kilku prostych przypraw. Całość przekładam do słoików i pasteryzuję, dzięki czemu mam gotowe smarowidło na później. U nas w domu wszyscy bardzo je lubimy. Jest delikatne, łatwo się rozsmarowuje i nie jest suche. Dzieci szczególnie chętnie robią sobie z nim kanapki i często proszą o dokładkę. Najbardziej lubimy je na świeżym pieczywie z ogórkiem kiszonym. Zobacz, jak przygotowuję moje domowe smarowidło z boczku i wątróbki krok po kroku.
Pamiętaj: Po ugotowaniu boczek trzeba wystudzić przed mieleniem. Czas studzenia nie jest wliczony w czas przygotowania.
Składniki
| 1,4 kg surowego boczku bez skóry | |
| 500 g wątróbki drobiowej | |
| 3 cebule | |
| 4 ząbki czosnku | |
| 1 łyżka soli kamiennej niejodowanej | |
| 1 łyżka majeranku | |
| 3 liście laurowe | |
| 4-5 kulek ziela angielskiego | |
| 1/3 łyżki ziaren pieprzu czarnego | |
| około 1 litr wody |
Jak zrobić krok po kroku
Boczek kroję na mniejsze kawałki. Jeśli trafią się fragmenty kości albo chrząstki, usuwam je. Przekładam mięso do garnka. Cebule kroję na ćwiartki i dodaję do boczku razem z całymi ząbkami czosnku. Wsypuję sól i majeranek, dodaję ziele angielskie, liście laurowe oraz ziarna czarnego pieprzu.
Wlewam około 1 litr wody, tak aby mięso było przykryte. Garnek przykrywam i gotuję boczek przez około 50 minut. Gdy woda zacznie się gotować, zmniejszam moc palnika i gotuję na średniej mocy.
Ugotowany boczek zostawiam do całkowitego wystudzenia. Wywaru nie wylewam, bo później będzie mi potrzebny do przygotowania odpowiedniej konsystencji smarowidła.
Boczek musi dobrze wystygnąć przed mieleniem. Ciepłe mięso będzie trudniejsze do zmielenia i połączy się z pozostałymi składnikami inaczej niż wystudzone.
Wystudzony boczek, cebulę i czosnek mielę przez maszynkę na średnich oczkach. Liście laurowe oczywiście wcześniej wyjmuję. Jeśli podczas mielenia trafi się pieprz albo ziele angielskie, również je mielę.
Wątróbkę drobiową mielę przez maszynkę na takich samych, średnich oczkach.
Zmielony boczek mieszam z wątróbką. Dolewam około 250–300 ml wywaru z gotowania boczku i dokładnie mieszam.
Ilość wywaru najlepiej dodawać stopniowo. Surowa masa powinna mieć konsystencję zbliżoną do gęstej śmietany. Dzięki temu po przygotowaniu smarowidło będzie dobrze się rozsmarowywało i nie będzie suche.
Gotową masę przekładam do słoików. Staram się dość ciasno ją nakładać, żeby pozbyć się wolnych przestrzeni. Wierzch wyrównuję, zostawiając trochę miejsca od góry.
Słoiki zakręcam i ustawiam w garnku z wodą. Pasteryzuję je przez 50 minut od momentu zagotowania wody, na średniej mocy palnika. Po ostudzeniu przechowuję je w lodówce. U mnie takie słoiki przechowują się przez kilka tygodni, ale po otwarciu smarowidło najlepiej zużyć w ciągu kilku dni.
Wskazówki
- Po przygotowaniu smarowidło przechowuję w lodówce. Po otwarciu najlepiej zużyć je w ciągu kilku dni.
- Po schłodzeniu smarowidło może zmienić kolor. Wątróbka podczas obróbki i kontaktu z powietrzem może sprawić, że powierzchnia będzie ciemniejsza lub bardziej szara – u mnie jest to normalne.
Przepis krok po kroku (wideo)
Smarowidło z boczku i wątróbki do chleba – prosty, domowy przepis. Pokazuję krok po kroku, jak przygotowuję pyszne i łatwo rozsmarowujące się smarowidło.
W filmie pokazuję, jak przygotowuję domowe smarowidło z boczku i wątróbki. Zobaczcie krok po kroku gotowanie, mielenie, przygotowanie masy, napełnianie słoików i pasteryzację.
Smacznego!
Najczęściej zadawane pytania
Nie. Ja mielę surową wątróbkę i dodaję ją bezpośrednio do zmielonego, wystudzonego boczku. Całość dokładnie mieszam z wywarem, a następnie przekładam do słoików i poddaję obróbce.
Ja używam wątróbki drobiowej. Ma delikatniejszy smak i dobrze łączy się z boczkiem.
Wywar pomaga uzyskać odpowiednią konsystencję. Dodaję go stopniowo, aż masa będzie przypominała gęstą śmietanę. Dzięki temu po przygotowaniu smarowidło nie jest suche i dobrze się rozsmarowuje.
Można, ale ja lubię dodatek wątróbki, bo nadaje smarowidłu charakterystyczny smak i delikatniejszą konsystencję.
Ja mielę wszystko na średnich oczkach. Wtedy smarowidło jest jednolite.
U mnie wierzch smarowidła czasami jest ciemniejszy lub szarawy, a środek pozostaje bardziej różowy. Wątróbka zmienia kolor podczas obróbki, a powierzchnia dodatkowo ma kontakt z powietrzem.
U mnie najlepiej sprawdza się na świeżym pieczywie z ogórkiem kiszonym. To zdecydowanie moje ulubione połączenie.
Tyndalizacja polega na wielokrotnym ogrzewaniu przetworów, ale sama metoda nie daje mi gwarancji bezpiecznego przechowywania mięsa w temperaturze pokojowej. Ja w tym przepisie przechowuję słoiki w lodówce.
Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku
500 000 fanów Obżarciucha!
Do słoika Domowa konserwa Mięsa ze słoika Na kanapki Przetwory