Pokażę Ci mój sprawdzony sposób na przepyszny kompot z jasnych i ciemnych winogron do słoików. Poznaj prosty przepis krok po kroku i zamknij smak lata na zimę. Robisz ze mną?
🍇 soczyste winogrona🫙 domowy kompot na zimę❄️ prosty sposób na zapas
Sezon na winogrona w pełni, a w tym roku owoce obrodziły niesamowicie! Zrobiłam już pyszne napoje z miętą oraz domową nalewkę, a teraz przyszedł czas na najlepsze kompoty z winogron na zimę. Pokażę Wam mój najprostszy, niezawodny sposób na te przetwory. Wystarczy umyć owoce, zapakować je do słoików, dodać odrobinę cukru, zalać wodą i zapasteryzować. Taki domowy kompot jest przepyszny, dzieci go uwielbiają, a dorośli piją z ogromną chęcią do każdego obiadu. Przygotuj słoiki i zrób te pyszności razem ze mną!
Składniki
| około 4 kg winogron jasnych lub ciemnych | |
| po 2 łyżki cukru do słoika | |
| gorąca, przegotowana woda do uzupełnienia słoików |
Jak zrobić krok po kroku
Pracę zaczynam od przygotowania owoców. Każde winogrono odrywam od kiści. Przy okazji robię szybką selekcję – odrzucam wszystkie nadpsute czy podejrzane sztuki, bo do słoików chcę wrzucić tylko te najładniejsze. Następnie owoce porządnie przepłukuję zimną, bieżącą wodą, żeby pozbyć się z nich zanieczyszczeń.
Czyste odsączone winogrona przekładam do przygotowanych wcześniej, czystych słoików. Wsypuję owoce dość ciasno, ale pamiętam o jednej ważnej rzeczy, nie sypię ich pod samą zakrętkę. Od góry zostawiam zawsze troszkę wolnej przestrzeni.
Do każdego napełnionego słoika wsypuję po dwie łyżki cukru. To jest taka moja standardowa miara, ale warto najpierw spróbować samego owocu. Jeśli w danym roku trafiły mi się wyjątkowo kwaśne winogrona, to sypię tego cukru odrobinę więcej. Jeśli są słodkie możecie nieco zmniejszyć tę porcję.
Do każdego słoika ostrożnie wlewam świeżo przegotowaną, gorącą wodę. Pilnuję, żeby woda całkowicie przykryła wszystkie owoce, ale wciąż zostawiam margines od góry. Następnie biorę czyste, suche wieczka zakręcam każdy słoik.
Tak przygotowane słoiki z kompotami wstawiam do dużego garnka i zalewam ciepłą wodą do 3/4 ich wysokości. Od momentu, gdy woda w garnku zacznie bulgotać, zmniejszam ogień na średnią moc i pasteryzuję kompoty przez 20 minut. Po tym czasie ostrożnie wyciągam słoiki, ustawiam je na blacie i pozwalam im całkowicie wystygnąć. Gdy słoiki są zimne, zanoszę je do spiżarki, gdzie poczekają na zimowe obiady!
Ponieważ słoiki zalewam gorącą wodą, to woda w garnku do pasteryzacji u mnie też zawsze jest gorąca (lub chociaż mocno ciepła). Wkładanie gorących słoików do lodowatej wody mogłoby się skończyć ich pęknięciem.
Wskazówki
- Kompoty robię zarówno z jasnych, jak i ciemnych winogron. W mojej spiżarce jest miejsce na kompoty w jednym kolorze oraz takie, w których łączę jasne i ciemne winogrona w jednym słoiku. Ciemne owoce nadają kompotowi przepiękny, głęboki kolor, a jasne dodają słodyczy.
Przepis krok po kroku (wideo)
Zapraszam na mój krótki film, w którym pokazuję mój najprostszy sposób na domowy kompot z winogron. Zobacz, jak krok po kroku zamknąć ten pyszny smak lata w słoikach na całą zimę. Robisz ze mną?
W filmie zobaczysz, jak krok po kroku przygotować owoce, ile cukru dodać do słoików oraz jak prawidłowo pasteryzować kompot z jasnych i ciemnych winogron, by bezpiecznie przetrwał całą zimę.
Smacznego!
Najczęściej zadawane pytania
Absolutnie nie! Ja nigdy tego nie robię, bo byłoby z tym stanowczo za dużo pracy, a same owoce straciłyby swój kształt. Pestki w niczym nie przeszkadzają podczas pasteryzacji. Co więcej, to właśnie w pestkach i skórce kryje się mnóstwo smaku, który podczas gotowania pięknie przechodzi do wody. Po prostu porządnie płuczę całe kuleczki i od razu wrzucam je do słoików.
Jeśli zauważysz, że woda w słoiku zmętniała, najczęściej oznacza to, że do środka wkradła się jakaś „podejrzana” sztuka. Wystarczy jedno mocniej nadpsute, pęknięte lub lekko sfermentowane winogrono, którego nie zauważyłeś przy selekcji, i w słoiku mogą zacząć pracować dzikie drożdże. Drugim powodem może być nieszczelna zakrętka. Dlatego zawsze powtarzam, żeby dokładnie oglądać każdy owoc i używać wyłącznie pewnych, najlepiej nowych wieczkach!
Ja do tego przepisu nie dodaję żadnych ulepszaczy ani kwasów. Winogrona same w sobie mają świetny balans słodyczy i naturalnej kwasowości, zwłaszcza gdy tak jak ja połączysz w słoiku jasną i ciemną odmianę. Jeśli jednak masz wyjątkowo mdłe, miodowo-słodkie owoce i lubisz bardziej orzeźwiające smaki, możesz przed zalaniem wodą wrzucić do każdego słoika mały plasterek świeżej cytryny.
Moje standardowe dwie łyżki cukru sprawdzają się przy dojrzałych, słodkich owocach. Jeśli jednak trafiły mi się winogrona zebrane w chłodniejszy rok lub po prostu bardzo kwaśna odmiana ogrodowa, bez wahania zwiększam tę dawkę do 3, a nawet 4 płaskich łyżek na słoik o pojemności 900 ml. Najlepszy sposób to po prostu zjeść kilka sztuk przed pakowaniem, jeśli mocno wykręcają buzię, śmiało syp więcej cukru!
Dobrze zapasteryzowane słoiki, w których zakrętka idealnie „kliknęła” do środka, spokojnie przechowuję w chłodnej i ciemnej spiżarce przez cały rok, a nawet półtora. Kompot bez problemu postoi do kolejnego sezonu, choć u mnie w domu znika tak szybko przy zimowych obiadach, że rzadko kiedy jakiekolwiek słoiki dotrwają w ogóle do wiosny!
Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku
500 000 fanów Obżarciucha!