Śledzie po wileńsku

W wielu domach Święta Bożego Narodzenia nie mogą obejść się bez śledzi. Na śledzie zawsze znajdzie się miejsce. Obok śledzi po wileńsku, które obowiązkowo pojawiają się na świątecznym stole robimy też śledzie proboszcza, śledzie po bieszczadzku lub śledzie na cztery sposoby. Pierwszy raz kiedy Mama zrobiła śledzie po wileńsku na Wigilię, byłam sceptycznie do nich nastawiona, a teraz uważam, że to najlepsze śledzie na świecie. Zachwycają się nimi wszyscy, nawet osoby, które nie gustują w śledziach. Śledzie najlepiej smakują po 2 - 3 dniach, warto mieć to na uwadze i przygotować je odpowiednio wcześniej. Polecam Wam wykorzystać ten przepis na zbliżające się Święta


Ilość: 2 słoiki (750 ml)
Składniki:
  • 700 g płatów śledziowych solonych ala matias
  • 1/2 kg cebuli
  • 5 - 6 ogórków konserwowych
  • 70 g koncentratu pomidorowego
  • 120 g ketchupu pikantnego
  • około 1/4 szklanki wody
  • olej do smażenia


Do odmierzania składników użyłam szklanki o pojemności 250 ml. Składniki były ważone przed ich obraniem/ przygotowaniem. Z podanych składników wyszło mi 2 słoiki śledzi o pojemności 750 ml. Ketchup pikantny można zamienić na łagodny. Filety śledziowe solone przed krojeniem należy wymoczyć w zimnej wodzie, zmieniając ją co jakiś czas. To jak długo trzeba moczyć śledzie zależy od tego jak mocno są słone. Ja śledzie moczyłam około 2 godziny. W tym czasie zmieniałam wodę 3 razy. Za każdym razem przy zmienianiu wody polecam spróbować śledzia i sprawdzić, czy jego słoność nam odpowiada. Śledzie można też moczyć w mleku zamiast w wodzie. Po moczeniu, przed przystąpieniem do kolejnych czynności śledzie należy osuszyć np. ręcznikiem papierowym.




Przygotowanie:

Śledzie moczymy w zimnej wodzie przez około 2 godz. zmieniając ją w tym czasie kilka razy. Następnie śledzie osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy na 2 - 3 cm kawałki. Cebulę kroimy w piórka, a ogórki w kostkę. Cebulę szklimy na niewielkiej ilości oleju. Następnie dodajemy ogórki, koncentrat, ketchup i wodę. Zagotowujemy i dostawiamy zalewę do wystygnięcia.


Pokrojone filety śledziowe mieszamy z zimną zalewą i przekładamy do czystych słoików. Słoiki zamykamy i odstawiamy na około dobę do lodówki, aby smaki się przegryzły. Śledzie po wileńsku najlepiej smakują na 2 - 3 dzień.


Zapraszam do obejrzenia filmiku z przepisem krok po kroku

Smacznego!

Spodobał Ci się ten przepis? Bądź na bieżąco!

2 komentarze:

  1. Znam ten przepis i jak tylko mam okazje kupic sledzie, oczywiscie robie go, ale moj przepis nazywa sie "Sledzie po cygansku" i znajdowal sie w ksiazce kucharskiej, ktora kiedys mialam. No i w moim przepisie nie smazy sie warzyw, wszystko na surowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dlatego, że się inaczej przygotowuje to nieco inaczej smakuje i inaczej się nazywa :)

      Usuń