Gruzińska lemoniada z estragonu (Tarchun) – jak zrobić zielony kolor bez barwników?

Szukasz przepisu na oryginalny, gruziński Tarchun? Moja domowa lemoniada z estragonu to hit na upały! Zobacz, jak wyciągnąć z ziół ten obłędny, zielony kolor w 100% naturalnie i bez ściemy.

Gruzińska lemoniada z estragonu Tarchun w słoikach.
💚 naturalnie zielona i orzeźwiająca😍 bez grama sztucznych barwników🌿 sekret tkwi w jednym składniku
W naszym domu podczas upałów gasimy pragnienie wyłącznie domowymi napojami. Jedną z naszych ulubionych pozycji w ostatnim czasie jest oryginalna lemoniada gruzińska z estragonu. Tarchun jest przepyszny, znakomicie orzeźwia i ma charakterystyczny, lekko anyżowy posmak. W sieci znajdziecie mnóstwo przepisów na ten kultowy, gruziński napój. Niestety, większość zdjęć i filmów w Internecie to zwykła manipulacja. Sposób, w jaki autorzy pokazują wykonanie tej lemoniady, uniemożliwia osiągnięcie tak intensywnego koloru, o jakim zapewniają, bez użycia chemicznych dodatków jest to po prostu nierealne. Po wielu próbach i testach w mojej kuchni opracowałam niezawodny, w pełni naturalny patent. Dowiedz się, jak wycisnąć z liści maksimum chlorofilu i przygotować prawdziwy Tarchun na bazie miodu! Przepis bez ściemy znajdziesz poniżej.
Gruzinska lemoniada z estragonu Tarchun w słoiku i szklankach z lodem.
Czas przygotowania 15 minut
Czas całkowity 15 minut
Ilość 2 słoiki po 3 l
Typ dania Napoje
Gruzińską lemoniadę przed podaniem najlepiej jest schłodzić w lodówce przez min. 2 godziny.

Składniki

15 dużych gałązek estragonu
3 cytryny
1 limonka
8-10 dużych łyżek miodu naturalnego
około 6 l wody niegazowanej
Gruzinska lemoniada z estragonu Tarchun w słoiku i szklankach z lodem.

Jak zrobić krok po kroku

W ogrodzie ścinam świeże gałązki estragonu. Następnie dokładnie je płuczę pod zimną wodą i odrzucam wszystkie twarde, zdrewniałe części. Do lemoniady wykorzystuję wyłącznie soczyste liście i młode pędy, dzięki czemu uniknę gorzkiego posmaku w gotowym napoju. W międzyczasie cytryny i limonki dokładnie sparzam wrzątkiem i szoruję.
Swiezy estragon w peczku zerwany do przygotowania domowej lemoniady.
Do misy blendera wrzucam przygotowane wcześniej liście estragonu. Wlewam świeżo wyciśnięty sok z cytryny i dodaję miód naturalny. Zawsze dolewam też odrobinę chłodnej wody niegazowanej. Miksuję wszystko na najwyższych obroty, aż w naczyniu powstaje jaskrawozielona papka. To właśnie w tym momencie uwalnia się cały chlorofil ukryty w estragonie.
Blender ze świeżymi liśćmi estragonu sokiem z cytryny i miodem naturalnym.
Papka ze świeżych liści estragonu.
Zieloną papkę prosto z blendera przelewam na bardzo gęste sitko kuchenne, które ustawiam nad szklanym dzbankiem. Z całej siły dociskam pulpę ziołową do siatki. Odciskam ją tak mocno, jak to tylko możliwe – zależy mi, aby każda kropla intensywnego, aromatycznego płynu spłynęła do dzbanka.
Przecedzanie zielonego soku z estragonu przez gęste sitko kuchenne
Do słoików wlewam zielony ekstrakt estragonowy. Następnie wrzucam pokrojone w plasterki cytryny oraz limonkę. Dla wzmocnienia aromatu dorzucam do środka jedną lub dwie świeże, całe gałązki estragonu. Całość uzupełniam chłodną wodą niegazowaną.
U mnie w domu wersja z wodą niegazowaną zdecydowanie wygrywa, ale jeśli lubicie bąbelki, możecie śmiało wlać wodę gazowaną. Zauważyłam jednak, że gdy używam wody z bąbelkami, ulatują one już po kilku godzinach spędzonych w lodówce. Właśnie dlatego wersję gazowaną przygotowuję zawsze w mniejszych porcjach, takich na jeden raz.
Plasterki sparzonej cytryny i limonki pokrojone w plasterki w dużym słoiku razem z płynem z estragonu i świeżą gałązką estragonu.
Gotową lemoniadę podaję od razu z kostkami lodu lub chłodzę w lodówce, wtedy smaki idealnie się przegryzą. Po wyjęciu na dnie słoika jest naturalny osad. Przed samym rozlaniem lemoniady delikatnie kołyszę całym słoikiem. Tarchun nalewam do szklanek wypełnionych kostkami lodu.
Gruzińska lemoniada z estragonu Tarchun w słoiku.
Gruzińska lemoniada z estragonu Tarchun w słoiku i szklankach z lodem.

Wskazówki

  • Gotową lemoniadę gruzińską z estragonu przechowuję w lodówce maksymalnie do 3 dni. Ponieważ to w stu procentach naturalny napój bez chemii, po tym czasie świeże składniki mogą zacząć fermentować.
  • Jeśli wiem, że moja lemoniada postoi w lodówce dłużej niż 24 godziny, wyjmuję ze słoika plasterki cytryny i limonki po pierwszym dniu. Dzięki temu biała otoczka cytrusów, czyli albedo, nie zacznie oddawać do wody nieprzyjemnej goryczy.
  • Jeśli w ogrodzie zetnę za dużo estragonu, nic się nie marnuje! Blenduję go od razu z miodem oraz sokiem z cytryny, a powstały zielony ekstrakt przelewam do woreczków i zamrażam. W ten sposób mam genialną, gotową bazę na mroźne dni!

Przepis krok po kroku (wideo)

Odkryj przepis na gruziński Tarchun! Zobacz, jak zrobić domową lemoniadę z estragonu o pięknym zielonym kolorze w 100% naturalnie, bez chemii i bez ściemy.

W filmie pokazuję ścięcie estragonu, blendowanie ziół z miodem, trik na intensywny zielony kolor oraz krok po kroku składanie lemoniady w 3-litrowym słoiku.

Smacznego!

Najczęściej zadawane pytania

Mój sekret tkwi w prawidłowym zblendowaniu świeżych liści estragonu z sokiem z cytryny, miodem i odrobiną wody na najwyższych obrotach. Podczas tego procesu całkowicie rozbijam strukturę komórkową ziół, co pozwala uwolnić naturalny barwnik – chlorofil. Następnie bardzo mocno odciskam tę papkę przez gęste sitko, dzięki czemu uzyskuję czystą, szmaragdową esencję bez grama sztucznej chemii.
Doskonale wiem, że goryczka pojawia się z dwóch powodów, dlatego zawsze stosuję dwie zasady. Po pierwsze, przed blendowaniem dokładnie selekcjonuję estragon i bezwzględnie odrzucam wszystkie twarde, zdrewniałe łodygi, wykorzystuję wyłącznie młode pędy i liście. Po drugie, jeśli wiem, że mój Tarchun postoi w lodówce dłużej niż dobę, wyjmuję z niego plasterki cytrusów, aby biała skórka (albedo) nie oddała do wody gorzkiego smaku.
Ten drobny pyłek na dnie mojego słoika w ogóle mnie nie niepokoi! To całkowicie naturalny osad z mikrocząsteczek miodu oraz ziół, które przedostały się przez sitko podczas filtrowania. Dla mnie to najlepszy dowód na to, że moja lemoniada jest w stu procentach naturalna i nie zawiera żadnych sztucznych stabilizatorów. Przed każdym rozlaniem napoju do szklanek po prostu delikatnie kołyszę słoikiem, aby wszystko z powrotem się połączyło.
W moim domu zdecydowanie wygrywa wersja z wodą niegazowaną, ponieważ uważam, że najlepiej gasi pragnienie i pozwala w pełni delektować się anyżowym aromatem. Jeśli jednak mam ochotę na bąbelki, śmiało sięgam po wodę gazowaną. Zauważyłam jednak, że gaz szybko ucieka w lodówce, dlatego wersję z bąbelkami przygotowuję zawsze w mniejszych porcjach, dokładnie do wypicia na jeden raz.
Nigdy nie marnuję moich zbiorów! Jeśli mam nadmiar świeżego estragonu, od razu blenduję go z naturalnym miodem oraz sokiem z cytryny. Powstały, gęsty ekstrakt przelewam do woreczków lub pojemników na lód i wrzucam prosto do zamrażalnika. Dzięki temu mam gotową, zamrożoną bazę estragonową, z której mogę błyskawicznie przygotować pyszny, domowy Tarchun w środku zimy.
Doskonale wiem, że nazwa tego napoju dla wielu osób brzmi dość tajemniczo! Słowo „Tarchun” to po prostu potoczna, gruzińska nazwa estragonu. Cała historia tego kultowego napoju zaczęła się pod koniec XIX wieku w Tbilisi, gdzie tamtejszy farmaceuta wpadł na genialny pomysł, aby połączyć syrop ze świeżego estragonu z wodą gazowaną.
Oczywiście, że tak, chociaż w moim przepisie świadomie wybieram naturalny miód, ponieważ nadaje on lemoniadzie niesamowicie głęboki smak i idealnie współgra z anyżową nutą ziół. Jeśli jednak wolicie cukier, polecam przygotować z niego klasyczny syrop cukrowy (rozpuścić cukier w odrobinie gorącej wody i wystudzić), dzięki temu słodycz idealnie połączy się z esencją, a kryształki nie opadną na dno słoika.
Nigdy nie pomijam tego kroku w swojej kuchni! Skórki cytryn i limonek kupowanych w sklepach są pokrywane chemicznymi środkami konserwującymi oraz woskiem, aby owoce dłużej zachowały świeżość. Poprzez dokładne sparzenie wrzątkiem i wyszorowanie szczoteczką mam absolutną pewność, że pozbywam się całej tej chemii i do mojego zdrowego napoju trafia wyłącznie czysta, bezpieczna esencja z owoców.

Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku

Oceń przepis ⭐

Ocena: 0 ⭐ ( 0 głosów )