Dzisiaj mam dla Was coś przepysznego na zimę. Sprawdźcie mój sos warzywny Ortolana do słoików. To genialny przepis bez octu i cukru, idealny do makaronu na zimę!
🍅🥒🌶️ pełen warzyw i naturalnego smaku😍 idealny na zimę❤️ prosty sposób na domowe zapasy
W moim domu teraz jest intensywny czas przetworów. Słoiki na zimę z ogórkami już stoją w spiżarce, sezon na nie powoli się kończy. Za to sezon na pomidory jest w pełni. Robię różne przetwory właśnie z tych pachnących kul zebranych w szklarni, przeciery i różnego rodzaju sosy zapełniają kolejne półki. Dzisiaj mam dla Was przepis na przepyszny sos pomidorowy z warzywami Ortolana. Bardzo lubimy ten sos zimą do makaronów, ryżu czy kasz. Można z takim sosem przygotować błyskawiczny obiad w leniwy dzień lub kiedy brakuje nam czasu. Polecam Wam zrobić chociaż kilka słoików z tym pysznym sosem warzywnym na zimę. Będziecie zadowoleni!
Waga podanych warzyw jest przed ich obraniem/ przygotowaniem.
Składniki
| 2 i 1/2 kg pomidorów | |
| 1 i 1/2 kg cukinii | |
| 1/2 kg marchewki | |
| 300 g cebuli | |
| 2 duże ząbki czosnku | |
| 1 łyżka soli | |
| 1 łyżka słodkiej papryki | |
| 1/2 łyżki suszonej bazylii | |
| 1/2 łyżeczki pieprzu mielonego | |
| olej do smażenia |
Jak zrobić krok po kroku
Zaczynam od pokrojenia warzyw. Dużą cebulę oraz obrane marchewki kroję w kostkę, a ząbki czosnku drobno siekam. Do szerokiego garnka wlewam niewielką ilość oleju, rozgrzewam go i wrzucam cebulę. Całość mieszam i smażę, aż cebula ładnie zmięknie.
Gdy cebula się smaży, ja sparzam pomidory wrzątkiem przez kilkanaście sekund i obieram je ze skórki. Usuwam z nich zielone środki. Obrane i oczyszczone pomidory blenduję na mus.
Kiedy cebula już ładnie zmiękła, dodaję do garnka marchewkę oraz czosnek. Całość podsmażam kilka minut. Następnie wlewam zblendowane pomidory, wsypuję łyżkę soli i wszystko gotuję do momentu, aż pomidory trochę odparują, a marchewka zacznie mięknąć.
W międzyczasie odcinam oba końce z cukinii i usuwam z niej gąbczasty środek z nasionami. Mojej cukinii nie obieram, ale jeżeli Wasza ma twardą skórkę, to polecam to zrobić. Cukinię kroję w kostkę. Sos pomidorowy się gotuje, a marchewka mięknie, więc dodaję pokrojoną cukinię. Całość mieszam i gotuję, aż warzywa będą miękkie.
Sos się ugotował, więc go doprawiam. Wsypuję słodką paprykę, suszoną bazylię oraz pieprz mielony. Całość mieszam i gotuję jeszcze przez około 5 minut. Gotujący się, gorący sos przekładam do czystych słoików. Gdy sos jest nałożony, wycieram ranty słoików do sucha. Słoiki mocno zakręcam.
Pamiętajcie, że to bardzo ważne, aby ranty i gwinty były idealnie czyste, dzięki temu pasteryzacja powiedzie się bez problemu.
Słoiki z sosem warzywnym pasteryzuję przez 15 minut na średniej mocy palnika od momentu zagotowania się wody. Zapasteryzowane słoiki ostrożnie wyjmuję i pozostawiam do wystygnięcia, a następnie zaniosę je do spiżarki.
Sos w słoikach jest gorący, więc do garnka też wlewam gorącą wodę, dzięki temu słoiki nie popękają.
Wskazówki
- Ja do swoich przetworów zawsze wrzucam mieszankę różnych odmian, które akurat mam pod ręką w szklarni. Jeśli jednak macie taką możliwość, zadbajcie o to, by znalazły się wśród nich odmiany mięsiste, takie jak Lima czy San Marzano. Mają one w sobie dużo miąższu i mało soku, dzięki czemu nasz sos szybciej zgęstnieje w garnku i nie trzeba będzie go godzinami odparowywać.
- Jeśli Wasza cukinia jest młoda i ma miękką skórkę, wrzućcie ją w całości (po usunięciu gniazd nasiennych). Skórka nie tylko doda ładnego koloru, ale też sprawi, że kawałki warzyw nie rozpadną się podczas gotowania i pasteryzacji.
- Pilnuję czystości rantów, powtórzę to jeszcze raz, bo to sekret udanych przetworów! Zawsze przed zakręceniem słoika przecieram gwint ręcznikiem papierowym. Nawet kropelka sosu na rancie może sprawić, że słoik podejdzie powietrzem i się zepsuje.
- Ja uwielbiam bazylię, ale jeśli macie ochotę na bardziej śródziemnomorski klimat, możecie dodać pół łyżeczki suszonego oregano lub odrobinę tymianku. Sos będzie pachniał obłędnie!
Przepis krok po kroku (wideo)
Zobacz, jak zrobić domowy sos warzywny Ortolana do słoików. Prosty przepis na pyszny sos pomidorowy z cukinią i marchewką bez octu i cukru. Idealny do makaronu!
W tym filmie pokazuję cały przepis krok po kroku: od zbierania pomidorów, przez krojenie warzyw i blendowanie, aż po doprawianie sosu, napełnianie słoików i pasteryzację.
Smacznego!
Najczęściej zadawane pytania
Oczywiście, że tak! Sos Ortolana to z założenia sos warzywny z ogrodu, więc jeśli akurat nie masz pod ręką cukinii, możesz dać więcej marchewki albo dorzucić na przykład słodką paprykę. Ja jednak najbardziej lubię to klasyczne połączenie pomidorów z marchewką i cukinią, bo daje mi najlepszą teksturę.
Pasteryzuję go przez 15 minut, dzięki czemu bez problemu wytrzymuje w mojej chłodnej, ciemnej spiżarce całą zimę, a nawet dłużej. Brak octu i cukru w niczym tu nie przeszkadza, kluczem do sukcesu jest u mnie wrzący sos, idealnie czyste ranty słoików oraz dokładne wyparzenie szkła przed nałożeniem porcji.
Ja blenduję je na gładko, bo lubię, gdy baza sosu oblepia makaron, a w tle są większe kawałki marchewki i cukinii. Jeżeli jednak wolisz bardziej rustykalne sosy, możesz po prostu rozgnieść sparzone pomidory widelcem lub dłońmi, sos wyjdzie wtedy gęstszy i z wyraźniejszą strukturą.
Zawsze odcinam końce i łyżką stołową dokładnie wydrążam cały gąbczasty środek razem z pestkami. Do mojego sosu trafia wyłącznie twardy, mięsisty miąższ cukinii. Dzięki temu w słoikach nie mam wodnistej mazi, a warzywa zachowują swój idealny kształt nawet po pasteryzacji.
Jeśli po całkowitym ostudzeniu któryś słoik nie ma wklęsłego wieczka, oznacza to, że pasteryzacja nie chwyciła (często przez minimalne zabrudzenie gwintu). Taki słoik po prostu wkładam do lodówki i zjadamy go z rodziną na obiad w ciągu najbliższych kilku dni.
Nigdy nie dodaję do moich słoików mąki ani żadnych sztucznych zagęszczaczy! Jeśli po wlaniu zblendowanych pomidorów widzę, że sos jest zbyt płynny, po prostu gotuję go bez pokrywki nieco dłużej, na średnim ogniu. Pozwalam wodzie naturalnie odparować, aż uzyskam idealną, gęstą konsystencję. Pamiętaj też o mojej radzie – dorzucenie kilku mięsistych pomidorów odmiany Lima załatwia sprawę od razu.
Ten przepis stworzyłam specjalnie z myślą o letnich, szklarniowych pomidorach, bo to one dają ten niesamowity, głęboki smak i aromat. Jeśli jednak najdzie Was ochota na zrobienie tego sosu zimą "na świeżo", jak najbardziej możecie sięgnąć po dobrej jakości pomidory z puszki lub gęstą passatę. Sos wyjdzie pyszny, choć oczywiście nie będzie miał tego wyjątkowego klimatu prosto z krzaczka.
Wszystko zależy od odmian pomidorów, jakich użyliście, jedne są słodsze, inne bardziej kwaskowate. Jeśli mój sos potrzebuje naturalnego przełamania smaku, nie sypię cukru z cukierniczki. Wolę dodać do bazy nieco więcej marchewki, która podczas podsmażania uwalnia mnóstwo naturalnej słodyczy. Możecie też wrzucić do garnka odrobinę bardzo słodkiej, czerwonej papryki.
Nigdy tego nie robię! Uważam, że nie ma takiej potrzeby, jeśli słoiki są dobrej jakości, a ranty zostały dokładnie przetarte przed zakręceniem. Po wyjęciu z garnka ustawiam słoiki normalnie, dnem do dołu, na ściereczce i pozwalam im spokojnie ostygnąć. Dobre słoiki i tak bez problemu idealnie się zassą, a wieczka zrobią się wklęsłe.
Ja najczęściej używam suszonej bazylii, bo mam ją zawsze pod ręką w słoiczku, a suszone zioła świetnie oddają smak podczas pasteryzacji. Jeśli jednak macie pod dostatkiem świeżej bazylii z ogrodu czy doniczki, jak najbardziej możecie ją dorzucić! Pamiętajcie tylko, żeby świeże liście drobno posiekać i wrzucić do garnka na samej końcówce gotowania, tuż przed nakładaniem do słoików, aby nie straciły swojego aromatu.
Jak najbardziej! Jeśli nie macie wolnych słoików albo po prostu nie lubicie pasteryzować, możecie ten sos zamrozić. Po ugotowaniu i doprawieniu odstawiam garnek do całkowitego wystygnięcia. Następnie przekładam sos do specjalnych woreczków strunowych lub plastikowych pojemników przeznaczonych do mrożenia i chowam do zamrażalnika. Taki sos bez problemu postoi kilka miesięcy i będzie idealny na ekspresowy obiad.
Tak, jeśli zależy Wam na wersji całkowicie beztłuszczowej, możecie pominąć olej. Wtedy na dno szerokiego garnka wlewam dosłownie 2-3 łyżki wody i na tym duszę cebulę pod przykryciem, aż zmięknie. Trzeba tylko uważać i częściej mieszać, żeby cebula się nie przypaliła. Resztę przepisu robię już dokładnie tak samo. Sos i tak wyjdzie pyszny, bo całą gęstość i smak robią tu przecież nasze dojrzałe pomidory i warzywa!
Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku
500 000 fanów Obżarciucha!
Cukinia Na zimę Pomidory Przetwory Przetwory warzywne Przetwory z cukinii Przetwory z pomidorów Sosy na zimę