Sałatka z buraków i papryki na zimę

Sprawdzony przepis na sałatkę z buraków i papryki do słoików z zeszytu Mamy. Poznaj prosty sposób na pyszne przetwory warzywne i dodatek do obiadu!

Gotowa sałatka z buraków i papryki na zimę w słoikach, ułożona na drewnianym stole.
🫜🌶️ ten przepis mam od Mamy i robię go od lat❤️ buraczki z papryką na zimę🫙 najlepszy dodatek do obiadu ze słoika
Sezon na domowe przetwory w pełni, dlatego z wielką radością dzielę się z Wami przepisem, który od lat gości w moim rodzinnym domu. Ta sałatka z buraków i papryki na zimę to obowiązkowa pozycja w mojej spiżarni, a recepturę na nią mam ze starego, wysłużonego zeszytu mojej mamy. Pamiętam, jak jako dziecko podkradałam ją prosto ze słoika! Połączenie słodkich buraczków z papryką i cebulą w delikatnej, octowej zalewie jest idealne. Zimą, kiedy brakuje świeżych warzyw, ten dodatek ratuje niejeden obiad, wystarczy tylko otworzyć słoik i pyszna, domowa sałatka gotowa. Przepis jest banalnie prosty, sprawdzony przez pokolenia i zawsze się udaje. Przygotujcie go razem ze mną krok po kroku i zapełnijcie swoje półki słoikami z tą pyszną sałatką z buraków i papryki na zimę.
Sałatka z buraków i papryki na zimę w słoikach, ułożona na drewnianym stole.
Czas przygotowania 1 godzina 15 minut
Czas pasteryzacji 10 minut
Czas całkowity 1 godzina 25 minut
Ilość 13 słoików po 300 ml
Typ dania Przetwory
Składniki odmierzałam szklanka o pojemności 250 ml.

Składniki

2 kg buraków
1 kg czerwonej papryki
1/2 kg cebuli
1 szklanka octu spirytusowego 10%
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki cukru
1 łyżka soli
kilka ziaren ziela angielskiego
kilka liści laurowych

Jak zrobić krok po kroku

Pracę zaczynam od porządnego wyszorowania buraków. Gotuję je w łupinach do miękkości, a gdy całkowicie ostygną, obieram je. Następnie ścieram na tarce o grubych oczkach.
Ugotowane buraki w szklanej misce.
Czerwoną paprykę dokładnie oczyszczam z gniazd nasiennych i kroję w podłużne paski. Cebulę obieram i szatkuję w piórka.
Czerwona papryka pokrojona w paski i biała cebula poszatkowana w piórka.
Do dużego garnka wlewam ocet oraz wodę. Dodaję cukier, sól, ziele angielskie oraz liście laurowe. Całość doprowadzam do wrzenia, pilnując, aby cukier i sól całkowicie się rozpuściły.
Do wrzącej zalewy wrzucam najpierw pokrojoną paprykę oraz cebulę. Gotuję je razem przez kilka minut, aż delikatnie zmiękną. Po tym czasie dorzucam starte wcześniej buraczki, wszystko bardzo dokładnie mieszam i jeszcze chwilę trzymam na ogniu, żeby smaki się połączyły.
Warzywa wymieszane z burakami w garnku podczas gotowania sałatki na zimę.
Gorącą sałatkę od razu przekładam do czystych słoików, mocno dociskając warzywa. Brzegi słoików dokładnie wycieram i mocno zakręcam. Na koniec pasteryzuję całość w garnku z wodą przez około 10 minut. Gotowe słoiki odstawiam do wystygnięcia, a następnie zanoszę je do spiżarki.
Słoiki z nałożoną sałatką z buraczków.
Zamknięte słoiki z sałatką z buraczków po pasteryzacji.

Wskazówki

  • Wybieram mniejsze buraki. Nie kupuję wielkich sztuk. Te mniejsze i średnie są znacznie słodsze, bardziej soczyste i nie mają zdrewniałych włókien, które popsułyby mi całą sałatkę.
  • Zanim zacznę pakować warzywa do słoików, nakładam odrobinę na talerzyk i sprawdzam smak. Jeśli czuję, że zalewa wyszła dla mnie zbyt octowa, bez wahania dosypuję jeszcze łyżkę lub dwie cukru i wszystko mieszam.
Smacznego!

Najczęściej zadawane pytania

Nigdy tego nie robię. Buraczki zawsze gotuję w całości, razem ze skórką. Dzięki temu cały ten piękny, głęboki kolor i naturalna słodycz zostają w środku warzywa, zamiast uciekać do wody. Poza tym, z ugotowanych buraków skórka schodzi o wiele łatwiej.
Jasne, że tak, ale z małą poprawką. Tradycyjny ocet 10% daje sałatce ten charakterystyczny, wyraźny charakter, który pamiętam z dzieciństwa. Jeśli wolisz łagodniejszy profil i wybierzesz ocet jabłkowy (zazwyczaj 6%), dodaj go odrobinę więcej, a zmniejsz ilość wody, żeby sałatka nie wyszła zbyt delikatna w smaku.
Po prostu dosypuję odrobinę cukru. Warzywa mają różną słodycz, dlatego zawsze nakładam odrobinę sałatki na talerzyk przed pakowaniem jej do słoików. Jeśli kwasowość za mocno bije po języku, bez obaw dodaję jedną lub dwie łyżki cukru prosto do garnka, mieszam i ponownie sprawdzam smak.
Tak, bez tego nie ryzykuję. Choć w przepisie mamy sporo octu, który sam w sobie konserwuje warzywa, to te 10 minut w gotującej się wodzie daje mi święty spokój. Mam wtedy pewność, że słoiki przetrwają całą zimę w piwnicy i żadna praca w kuchni nie pójdzie na marne.
Najlepiej dać jej chociaż kilka dni. Choć kusi mnie, żeby zjeść ją od razu na ciepło, to prawdziwy urok ta sałatka zyskuje po około 3-4 dniach w słoiku. W tym czasie buraczki, papryka i cebula idealnie przejdą smakiem przypraw i octowej zalewy.
Nigdy jej nie podgrzewam. Dla mnie ta sałatka ma sens tylko i wyłącznie na zimno, prosto ze słoika. To idealny dodatek, który świetnie przełamuje smak cięższych, gorących dań obiadowych. Jeśli szukasz buraczków na ciepło, to zdecydowanie lepszym wyborem będą klasyczne buraczki zasmażane, ta konkretna kompozycja z papryką i cebulą ma u mnie w domu status sałatki na zimno i w takiej wersji smakuje nam najbardziej.
Zdarza mi się to niezwykle rzadko, ale mam na to szybkie rozwiązanie. Jeśli po całej nocy któreś wieczko nadal klika i nie jest wklęsłe, winny jest zazwyczaj nieszczelny słoik albo wadliwa zakrętka. W takiej sytuacji po prostu wymieniam wieczko na zupełnie nowe, przecieram gwint słoika do sucha i pasteryzuję go raz jeszcze przez kolejne 10 minut.
Oczywiście, kolor nie ma znaczenia dla trwałości przetworów. Ja trzymam się czerwonej papryki głównie ze względu na tradycję i piękny kontrast, jaki tworzy w słoiku z buraczkami. Żółta sprawdzi się równie dobrze i będzie super wyglądać. Unikam jedynie zielonej papryki, ponieważ potrafi ona po pasteryzacji nabrać lekkiej, charakterystycznej goryczki, która nie każdemu odpowiada.
Oczywiście. Jeśli mam akurat nadmiar pięknej, ogrodowej papryki, śmiało zmieniam proporcje warzyw w garnku. Zalewa z przepisu mojej mamy jest na tyle uniwersalna, że świetnie zamarynuje nawet większą ilość papryki czy cebuli. Pamiętaj tylko, żeby ostateczna waga wszystkich warzyw mniej więcej się zgadzała, wtedy nie braknie Ci zalewy w słoikach.
Tak, jeśli nie lubisz lub nie możesz używać tradycyjnego octu. Trzeba wtedy dozować go stopniowo do zalewy i po prostu próbować, aż uzyskasz przyjemny, lekko kwaskowaty posmak, który dobrze zbalansuje słodycz buraków.

Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku

Oceń przepis ⭐

Ocena: 0 ⭐ ( 0 głosów )

9 komentarzy:

  1. moja mama taką robi; bardzo smaczna

    OdpowiedzUsuń
  2. Też taką robię :) Przepis mam od teściowej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja buraczki ścieram na małych oczkach, paprykę i cebulę mielę w maszynce. Lubię je na ciepło do obiadu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie pasteryzuje tylko gorące wkładam do słoików

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na gorąco?czyli gotoje pani wszystko razem ?

      Usuń
  5. Też taką robię pychota.😋😋😋

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy szklanka octu to nie jest za dużo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla nas odpowiednio, ale możesz dodać mniej i posmakować sałatkę, zobaczysz czy trzeba jeszcze dolać czy wystarczy

      Usuń
  7. Kolejny przepis cukier z octem.

    OdpowiedzUsuń