Szynka, boczek i ta galaretka. To mój sprawdzony przepis na przepyszną, domową tuszonkę ze słoika. Uwielbiany przez rodzinę dodatek na kanapki.
🫙 domowa tuszonka🍖 soczyste mięso😍 pełno galaretki
W naszym domu nie może brakować zapasu różnego rodzaju mięs ze słoika. Dzisiaj pokażę Wam, jak robię jedną z naszych ulubionych konserw – tuszonkę ze słoika. Jest to przepyszne połączenie chudszego mięsa z szynki i tłuściejszego boczku z aromatycznymi przyprawami. Tuszonka jest bardzo prosta w przygotowaniu, jedyne, czego wymaga, to cierpliwości przy tyndalizacji (pasteryzacji). Takie mięso ze słoika znakomicie sprawdza się na kanapki, a może być też bazą do przygotowania szybkiego obiadu. Polecam Wam wypróbować ten przepis.
Konserwy w naszym domu kiedyś przygotowywała babcia, później mama, a dziś ja z radością sięgam po te sprawdzone, rodzinne receptury. Choć uwielbiamy klasyki, takie jak boczek wojskowy, karkówkę w słoikach czy domową kiełbasę z galaretką, to dzisiejsza tuszonka z szynki i boczku jest ich godną następczynią.
Pasteryzację przeprowadzam trzykrotnie (tyndalizacja) co 24 godziny.
Składniki
| 2 kg szynki | |
| 1,2 kg boczku surowego ze skórą | |
| 18 g soli kamiennej na 1 kg mięsa | |
| 1 łyżeczka cukru | |
| 3 łyżeczki majeranku | |
| 3 łyżeczki suszonego lubczyku | |
| 1 łyżeczka pieprzu czarnego mielonego | |
| 3 łyżeczki suszonego czosnku | |
| po 2 kulki jałowca do słoika |
Jak zrobić krok po kroku
Z boczku odcinam skórę, kroję ją na mniejsze kawałki i na chwilę odkładam na bok. Sam boczek oraz szynkę kroję w kostkę, po czym przekładam oba rodzaje mięsa do miski.
Do miski z mięsem wsypuję sól i pozostałe przyprawy: odrobinę cukru, majeranek, suszony lubczyk, mielony czarny pieprz oraz suszony czosnek. Dokładnie mieszam i wyrabiam dłońmi, aby wszystkie kawałki mięsa pokryły się przyprawami.
Przed dodaniem soli mięso dokładnie ważę, dodaję 18 g soli na 1 kg mięsa.
Na dno każdego słoika wkładam po 1-2 kawałki wcześniej odciętej skórki z boczku i wrzucam po 2 kulki jałowca. Następnie ciasno nakładam doprawione mięso. Od góry słoika zostawić około 2 centymetry wolnej przestrzeni. Na koniec mocno zakręcam słoiki.
Do słoików ciasno nakładam doprawione mięso. Od góry słoika zostawić około 2 centymetry wolnej przestrzeni. Na koniec mocno zakręcam słoiki.
Słoiki wstawiam do zimnego piekarnika, który następnie nagrzewam do temperatury 130°C. Pierwszego dnia piekę tuszonkę przez 90 minut, licząc czas od momentu nagrzania piekarnika. Po tym czasie wyłączam urządzenie i pozostawiam słoiki w środku do całkowitego ostygnięcia. Po 24 godzinach powtarzam cały proces. Ponownie włączam piekarnik i pasteryzuję mięso w temperaturze 130°C. Tym razem przez 40 minut Kolejnego dnia (po następnych 24 godzinach) wykonuję ostatni krok tyndalizacji. Piekę słoiki przez 30 minut od momentu nagrzania piekarnika. Pozwalam im powoli ostygnąć w środku.
Słoiki ustawiam tak, żeby się nie stykały. Zawsze wkładam je do całkowicie zimnego piekarnika. Gdybyśmy włożyli zimne słoiki do nagrzanego wnętrza, szkło mogłoby pęknąć od gwałtownej zmiany temperatury.
Gotowe konserwy wynoszę do chłodnej i ciemnej spiżarki Po schłodzeniu utworzy się pyszna galaretka, a na wierzchu delikatny smalczyk.
Wskazówki
- Jeśli chcesz, żeby mięso zachowało ładny, różowy kolor, możesz zastąpić połowę zwykłej soli peklosolą. Jeśli wolisz naturalnie (szary kolor mięsa), zostań przy samej soli kamiennej.
- Dzięki zastosowaniu pełnej tyndalizacji (potrójnej pasteryzacji), dobrze zassane słoiki możesz bezpiecznie przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu (poniżej 15°C) nawet przez rok.
Przepis krok po kroku (wideo)
Jak zrobić idealne mięso w słoiku? Poznaj mój sprawdzony przepis na domową tuszonkę z szynki i boczku.
W filmie pokazuję krok po kroku proces przygotowania, doprawiania oraz potrójnej pasteryzacji (tyndalizacji) w piekarniku. Zobacz, jak uzyskać kruche mięso z pyszną galaretką i smalczykiem.
Smacznego!
Najczęściej zadawane pytania
Idealna i sprawdzona proporcja dla domowych konserw mięsnych to dokładnie 18 gramów soli na 1 kilogram użytego mięsa. Taka ilość gwarantuje doskonały smak potrawy oraz odpowiednie właściwości konserwujące, dzięki czemu mięso w słoikach nie zepsuje się podczas dłuższego przechowywania.
Skóra z boczku to naturalne, niezwykle bogate źródło kolagenu. Podczas procesu pieczenia w piekarniku kolagen uwalnia się do soków z mięsa. To właśnie dzięki temu prostemu zabiegowi, po całkowitym schłodzeniu słoika, wokół mięsa tworzy się gęsta, idealnie zwarta galaretka – bez konieczności dodawania kupnej żelatyny.
Tyndalizacja to proces potrójnej pasteryzacji przeprowadzany w 24-godzinnych odstępach (w tym przepisie: 90 minut pierwszego dnia, 40 minut drugiego i 30 minut trzeciego). Pierwsze gotowanie zabija żywe bakterie, ale nie niszczy ich form przetrwalnikowych. Przerwy pozwalają przetrwalnikom „obudzić się”, a kolejne pasteryzacje całkowicie je eliminują. Dzięki temu mięso jest w 100% bezpieczne.
Dzięki zastosowaniu pełnej tyndalizacji i prawidłowego zassania wieczek, zamknięte słoiki z tuszonką możesz bezpiecznie przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu (np. w piwnicy lub spiżarni w temperaturze poniżej 15°C) nawet przez rok. Po otwarciu słoika konserwę należy schować do lodówki i spożyć w ciągu maksymalnie 5 dni.
Nie, słoiki z mięsem zawsze należy wstawiać do całkowicie zimnego piekarnika, a dopiero potem uruchomić ogrzewanie do 130°C. Włożenie zimnych słoików bezpośrednio do rozgrzanego wnętrza mogłoby doprowadzić do gwałtownego szoku termicznego i pęknięcia szkła.
Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku
500 000 fanów Obżarciucha!
Do słoika Domowa konserwa Mięsa ze słoika Na kanapki Przetwory