Domowa mielonka ze słoika to prosty i niezawodny sposób na przygotowanie
konserwy bez zbędnych dodatków. To smaczny i zdrowy zamiennik sklepowych
produktów. Mięso w słoiku jest soczyste, kruche i ma mnóstwo naturalnej
galaretki. Taka domowa konserwa sprawi, że każda kanapka zniknie z talerza w
mgnieniu oka! Polecam Wam ten przepis!
W naszym domu od lat przygotowujemy różnego rodzaju
mielonki i konserwy w słoikach. Kiedyś takie wyroby robiła Babcia, później Mama, a teraz ja sama chętnie
sięgam po te przepisy. Jedną z ulubionych pozycji jest
boczek wojskowy. Bardzo lubimy także
karkówkę w słoikach, a nawet
domową kiełbasę z galaretką.
Domowa mielonka ze słoika - składniki:
- 1 i 1/2 kg łopatki wieprzowej
- 1 kg surowego boczku wieprzowego bez skóry
- 2 łyżki soli
- 1 łyżka majeranku
- 1/2 łyżki pieprzu mielonego
- 3 – 4 ząbki czosnku
- 1 łyżka żelatyny
- 3/4 szklanki wody
Domowa mielonka ze słoika - wskazówki:
Z podanej proporcji składników wyszło mi 7 słoików o pojemności 500 ml. Do
domowych konserw najlepiej jest wybrać słoiki proste na duże zakrętki, wtedy
mięso jest łatwo wyjąć ze słoika.
Jeżeli galaretka w przygotowanych słoikach z mięsem nie będzie chciała Wam się
ściągnąć, wystarczy takie słoiki wstawić do lodówki, wtedy wszystko ładnie
stężeje.
Dzięki tyndalizacji konserwę możemy przechowywać poza lodówką, bez obaw, że
mięso nam się popsuje. Jeżeli mięso zamierzam długo przechowywać pasteryzuję
je trzykrotnie, natomiast jeżeli wiem, że takie słoiki znikną u nas w krótkim
czasie, poddaje je tylko dwukrotnej pasteryzacji i przechowuję w lodówce.
Domowa mielonka ze słoika - przygotowanie:
Umyte mięso z łopatki i boczek osuszam ręcznikiem papierowym. Mięso kroję na
mniejsze kawałki i przepuszczam przez maszynkę do mielenia na średnich
oczkach. Do zmielonego mięsa dodaję sól, majeranek i pieprz oraz przeciśnięte
przez praskę ząbki czosnku. Na koniec wsypuję żelatynę. Mięso wyrabiam,
partiami wlewając wodę. Masę wyrabiam tak długo, aż będzie kleista (podobnie
jak ciasto drożdżowe).
Tak przygotowaną mielonkę upycham ciasno w słoikach, żeby usunąć jak najwięcej
powietrza z pomiędzy mięsa. Słoiki z mielonką zakręcam i ustawiam w dużym
garnku.
Do garnka nalewam wodę do około 3/4 wysokości słoików. Garnek stawiam na
kuchence i przykrywam. Mielonkę tyndalizuję – słoiki gotuję trzykrotnie co 24
godziny. Pierwszego dnia pasteryzuję przez 3 godziny, drugiego dnia przez 2
godziny, a ostatniego dnia przez 1 godzinę. Pomiędzy kolejnymi pasteryzacjami
słoików nie wyciągam z garnka – pozostawiam je do całkowitego wystygnięcia w
wodzie.
Zapraszam do obejrzenia filmiku z przepisem krok po kroku
Smacznego!
Najczęściej zadawane pytania
Najczęstszą przyczyną jest użycie zbyt chudego mięsa (np. samej szynki bez
boczku) oraz niedostateczne wyrobienie masy. Pamiętaj, że mięso należy
wyrabiać z wodą tak długo, aż stanie się wyraźnie kleiste. To właśnie ten
"klej" wiąże soki wewnątrz, gwarantując soczystość i kruchą strukturę
domowej konserwy.
Idealna proporcja to 18–20 g soli na 1 kg mięsa. W kuchni
odpowiada to jednej płaskiej łyżce stołowej.
Ważna uwaga: Jeśli wolisz mniej słone wyroby, możesz
zmniejszyć dawkę do 15–16 g na 1 kg. Pamiętaj jednak, że sól (a zwłaszcza
peklosól) pełni funkcję konserwantu. Przy mniejszej ilości soli kluczowe
jest rygorystyczne przestrzeganie czasów pasteryzacji (tyndalizacji), aby
zapewnić bezpieczeństwo i trwałość konserwy.
Aby konserwa mogła stać bezpiecznie w spiżarni, stosujemy
tyndalizację, czyli trzykrotne gotowanie w odstępach
24-godzinnych. Bardzo ważne jest, aby czas pasteryzacji liczyć dopiero
od momentu pełnego zagotowania się wody.
Dzień 1: 60–90 minut (dla słoików 500 ml).
Dzień 2: 40–60 minut. Dzień 3: 30–45
minut. Większe słoiki (np. 1 l) wymagają wydłużenia pierwszego gotowania
nawet do 120 minut.
Dlaczego gotujemy aż trzy razy? Pierwsza pasteryzacja
zabija bakterie, natomiast druga i trzecia eliminują przetrwalniki, które
mogły wykiełkować w słoiku w ciągu doby od pierwszego gotowania. Dzięki
temu procesowi mielonka zachowuje świeżość przez wiele miesięcy bez
konieczności używania sztucznych konserwantów.
Ważna wskazówka: Pomiędzy pasteryzacjami słoiki powinny
stygnąć powoli (najlepiej w garnku), a następnie być przechowywane w
temperaturze pokojowej, co „sprowokuje” przetrwalniki do wykiełkowania
przed kolejnym gotowaniem.
Głównym powodem psucia się konserw jest nieszczelność słoika lub zbyt
krótka pasteryzacja. Jeśli proces gotowania był za krótki, bakterie
przetrwalnikowe przeżywają i powodują fermentację mięsa. Słoiki i nakrętki
muszą być idealnie czyste oraz wyparzone. Brzegi słoika (ranty) przed
zakręceniem muszą być idealnie wytarte, suche i wolne od tłuszczu. Zawsze
sprawdzaj, czy nakrętki nie są pokrzywione, uszkodzone.
Wiele osób zastanawia się, jak uzyskać
idealną konsystencję domowej konserwy. Kluczem są dwa
dodatki: woda oraz żelatyna. Dodatek
wody (zazwyczaj ok.
100–150 ml na 1 kg mięsa) jest niezbędny, aby mielonka
nie wyszła sucha i twarda. Woda podczas wyrabiania wiąże się z białkiem,
co nadaje mięsu soczystość. Chociaż mięso (szczególnie łopatka i boczek)
zawiera naturalny kolagen, dodatek
1 płaskiej łyżki żelatyny na cały wsad daje pewność, że
galaretka będzie zwarta i klarowna. Dzięki tym proporcjom po wystygnięciu
słoika otrzymasz kruchą mielonkę otoczoną pyszną, sztywną
galaretką.
Czas przydatności domowej konserwy zależy od tego, ile razy słoik był
gotowany: Po jednokrotnej pasteryzacji: Słoiki należy
przechowywać wyłącznie w lodówce przez 2 - 4 tygodnie.
Po dwukrotnej pasteryzacji: Konserwy są trwalsze, ale dla
bezpieczeństwa najlepiej trzymać je w chłodnym miejscu (lodówka lub zimna
piwnica) do 2–3 miesięcy.
Po pełnej tyndalizacji
(trzykrotna pasteryzacja): To najbezpieczniejsza metoda.
Prawidłowo przygotowane słoiki można przechowywać w temperaturze pokojowej
(w ciemnej spiżarni) przez 6–12 miesięcy. Nawet najlepiej
zapasteryzowana mielonka nie lubi światła. Przechowuj słoiki w ciemnym
miejscu, aby tłuszcz nie zjełczał. Idealna temperatura w spiżarni to
poniżej 18°C. Przed otwarciem zawsze sprawdź, czy wieko jest wklęsłe.
Jeśli nakrętka „klika” lub jest wypukła, produkt nie nadaje się do
spożycia.
W przypadku mielonki i konserw mięsnych
nie wolno obracać słoików do góry dnem. W przeciwieństwie
do dżemów, słoiki z mięsem powinny stygnąć w
pozycji pionowej. Gorący tłuszcz może wpłynąć pod
uszczelkę nakrętki, co uniemożliwi prawidłowe zassanie (stworzenie próżni)
i doprowadzi do popsucia mięsa. Właściwe stygnięcie pozwala tłuszczowi
zastygnąć na górze, co tworzy naturalną barierę ochronną dla mielonki.
Obrócenie słoika sprawi, że galaretka spłynie na dno lub wymiesza się z
mięsem, przez co konserwa będzie wyglądać nieapetycznie. Aby słoiki
idealnie się zamknęły, pozostaw je do wystygnięcia w garnku lub ustaw na
blacie nakrętką do góry.
Spodobał Ci się ten przepis?
Nie przegap kolejnych – dołącz do
500 000 fanów Obżarciucha!
👍 Obserwuj na Facebooku
500 000 fanów Obżarciucha!
Do słoika Domowa konserwa Mięsa ze słoika Na kanapki Przetwory
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Nie ma w ogóle tłuszczu na górze. Co poszło nie tak ?
OdpowiedzUsuńBrak warstwy tłuszczu na górze mielonki ze słoika zazwyczaj oznacza, że mięso było zbyt chude lub proces produkcji sprawił, że tłuszcz wchłonął się w mięso, zamiast wypłynąć na wierzch.
Usuń